Oceny pomeczowe

„Gorzej już przecież nie może być…”, czyli oceny za spotkanie z Brighton

„Gorzej już przecież nie może być…”, takimi słowami kończyłem poprzednie oceny. Jednak może być gorzej.

Bernd Leno [6/10] – Przed opuszczeniem boiska nie miał zbyt wiele do roboty, stąd dosyć neutralna ocena. Potwierdzające ogromny ból krzyki, mroziły krew w żyłach…

Héctor Bellerín [6/10] – Do Hiszpana również moim zdaniem nie należy mieć większych pretensji.  To, co leżało w jego kompetencjach wykonał dobrze.

Skhodran Mustafi [4/10] – Poprzednio wspomniałem, że na jego grze powoli widać znamię Artety, pisałem, że nie popełnia już aż tylu głupich błędów prowadzących do wyraźnej klęski, jednak najwidoczniej się myliłem. Niemiec niestety chyba nigdy nie nauczy się mentalności prawdziwego, odpowiedzialnego obrońcy.

Rob Holding [6.5/10] – Muszę przyznać, że poza jednym głupim kiksem w środku pola karnego, Rob zagrał naprawdę przyzwoite zawody. I to po całkiem długiej przerwie. Może wydawać się to zabawne, jednak facet sprowadzony na tę pozycję chyba za najmniejsze pieniądze, prezentuje najlepszy/jeden z najlepszych poziomów gry.

Sead Kolašinac [4/10] – Od ubiegłorocznego finału LE zastanawiam się, co w Bośniaku musi tak imponować, że dalej gra w tym klubie. Mięśnie? Sympatyczne usposobienie? Bo brak umiejętności na tym poziomie jest widoczny gołym okiem.

Mattéo Guendouzi [5/10] – To, czego oczekuję w jego grze otrzymałem dopiero po końcowym gwizdku arbitra w jego starciu z „Małpejem”.  Chciałbym widzieć tę pasję, zaangażowanie na boisku. Myślę, że wtedy zdecydowanie więcej byłoby z Francuza użytku. I tak, wymagam od niego, mimo, że ma dużo czasu na rozwój z uwagi na wiek. Jeżeli ma on stanowić o naszej sile w przyszłości, to progres jest moim zdaniem wymagany.

Dani Ceballos [5/10] – Wolny, mało zaangażowany, niewidoczny z przodu, niewidoczny z tyłu, przeciętny. W pełni podtrzymuję, że nie jest to zawodnik godny naszej uwagi. Może w jakiejś hiszpańskiej drużynie zdecydowanie lepiej sobie poradzi.

Bukayo Saka [7/10] – Przykład zawodnika zaangażowanego, oddanego zespołowi od początku do końca. Saka szukał gry, stwarzał sytuacje, sprawiał wrażenie starszego, zdecydowanie bardziej ogranego i doświadczonego na boiskach Premier League, klasowego piłkarza. Szkoda, że jego bardzo dobre uderzenie tylko i wyłącznie odbiło się od poprzeczki. Zasłużył na tego gola, biorąc pod uwagę cały jego występ.

Nicolas Pépé [6.5/10] – Naturalnie, zdobyty przez niego gol był wyjątkowej urody, oraz dał sporo radości, lecz oceniając cały jego występ, powinno się nadmienić, że potrzeba więcej takich decyzji, momentów w jego grze. Więcej sytuacji, większej skuteczności, a przede wszystkim więcej istotnych zagrań na przestrzeni całego spotkania.

P.E. Aubameyang [6.5/10] – Cieszy fakt, że miał sporo sytuacji strzeleckich, był zaangażowany, smuci natomiast, że żadnej nie był w stanie zamienić na bramkę. Spalony, Ryan, i tak dalej…

Alexandre Lacazette [5.5/10] – O ile akcje, które wraz z P.E.A był w stanie wykreować wyglądały bardzo dobrze, tak sama jego gra na tej pozycji woła o pomstę do nieba. Żeby podstawowy napastnik takiego klubu jak Arsenal ostatnią bramkę na wyjeździe strzelił w lutym 2019 roku?! Żenada…

Zmiennicy

Emiliano Martinez [7/10] – Zagrał bardzo dobrze. Interwencja na chwilę po wejściu na boisko była przepiękna, oraz pokazała próbkę umiejętności zmiennika Leno. Argentyńczyk ma teraz swoje pięć minut, zobaczymy jak je wykorzysta.

Pozostałej czwórki, która pojawiła się na murawie (tj. Nketiah, Nelson, Tierney, Willock), nie mam zamiaru oceniać przez zbyt krótki okres gry.

Spory minus dla Mikela Artety za przeprowadzone zmiany…

Facebook Comments