Oceny pomeczowe

Kolejne gorzkie derby Londynu – czyli oceny za mecz Crystal Palace – Arsenal!

Bernd Leno [6/10] – Niemiec nie miał zbyt wiele do roboty w tym spotkaniu. Owszem, przytrafiła się okazja do zaistnienia, niestety jednak, złe ustawienie sprawiło, że występ Bernda trzeba ocenić tylko lub aż – średnio.

Ainsley Maitland-Niles [6/10] – W gruncie rzeczy Anglikowi absolutnie nie można zarzucić niewywiązania się z powierzonego zadania. Ainsley całkiem przyzwoicie radził sobie z ciężkim do upilnowania Wilfriedem.  Występ na plus.

Sokratis [6/10] – Oczywiście, narzekałem na Greka, nie miałem już do niego ani zaufania, ani cierpliwości, aczkolwiek pod wodzą Artety jakby odżył. W meczu z Palace wygrał bodajże wszystkie swoje pojedynki, sprytnie operował piłką, oraz grał bardzo pewnie. Podobnie jak poprzedniej dwójce – ciężko mu cokolwiek złego zarzucić.

David Luiz [6/10] – W tym momencie czytelnik ma prawo się odrobinę zirytować, ponieważ wszystkich oceniam tak samo, jednakże powiedzmy sobie szczerze – Arsenal zagrał średnio, stąd średnie oceny. Co do samego ocenianego natomiast to na szczególną uwagę zasługuje statystyka 13 otwierających podań. To duży progres formy Brazylijczyka w porównaniu chociażby z początkiem jego kariery w tym klubie.

Sead Kolašinac [5/10] – Przy ocenianiu Bośniaka towarzyszą mi niesamowicie mieszane uczucia. Z jednej strony dobre akcje ofensywne, zwłaszcza w pierwszej połowie, a z drugiej momenty, w których podejmował on złe decyzje przy rozgrywaniu oraz złe zachowanie przy utracie bramki.  Niestety ta druga strona medalu ma mocniejszy wydźwięk.

Lucas Torreira [7/10] – Tutaj akurat mogę się z pełną odpowiedzialnością pochwalić, że niezależnie od formy należałem do zwolenników Urugwajczyka. Gdy pojawiały się głosy, mówiące, iż Lucas powinien zostać sprzedany, ja twardo stałem przy opinii, że po zmianie szkoleniowca wróci on do pierwotnej formy. Ku mojej uciesze, tak też obecnie jest. Jego ogromny brak odczuliśmy w drugiej połowie, gdzie musiał opuścić murawę z powodu urazu. Tutaj warto podkreślić, że po żałosnym faulu Zahy nie użyto VAR-u… Boli.

Granit Xhaka [6/10] – Tutaj wracam do schematu przedstawionego powyżej – Granit był po prostu okej. Widać było wkład pracy i poświęcenie grze, ale bez większych efektów specjalnych.

Mesut Özil [5.5/10] – Niemiec brał udział w akcji bramkowej, lecz argumenty przedstawiające go w tym gorszym świetle, są niestety przeważające. Mesut zniknął w najprawdopodobniej kluczowym dla nas momencie. Gdyby odżył w pierwszych 30 minutach meczu, gdzie Crystal Palace było niesamowicie pasywne, to z 3-4 dogodne sytuacje mogłyby zostać na spokojnie wykreowane. Wyszło jak wyszło…

Nicolas Pépé [6/10] – Przyzwoicie, lecz mam pewne małe spostrzeżenie i zastrzeżenie jednocześnie. Momentami wydaje mi się, że reprezentant WKS mógłby grać prościej. Nie utrudniać sobie życia. Liczę, że Arteta to zauważy i zacznie wraz z Nico nad tym pracować.

Pierre – Emerick Aubameyang [5/10] – Piękna bramka, ale nie można usprawiedliwić w żadnym stopniu otrzymanej czerwonej kartki. Auba, jako kapitan musi mieć świadomość popełnianego czynu. Jego absencja ma potrwać 3 spotkania, co przy obecnej formie Lacazette’a nie wróży najlepiej…

Alexandre Lacazette [6/10] – Jest okej, ale boli fakt, że nieustannie tylko „okej”. Było widać odrobinę więcej pracy, czego efektem jest niezła asysta. Nie chcę tutaj prowadzić na Francuzie wielkich osądów, przynajmniej na razie. W następnych trzech spotkaniach mam nadzieję zobaczyć starego, dobrego Lacazette’a.

Zmiennicy

Mateusz Guendouzi [3/5] – Mati zrobił, co w jego mocy. Zaliczył kilka niezłych interwencji w defensywie, niestety jednak nie był w stanie zastąpić na każdej płaszczyźnie Lucasa. Należy mu jednak oddać, że nie popełnił żadnego błędu, więc było dobrze.

Gabi Martinelli [3/5] – Kocham wejścia tego chłopaka, bo automatycznie są one równoznaczne z wzrostem jakości w ofensywie. Dał w tym meczu energię potrzebną z przodu po utracie Aubameyanga. Pracował od linii, do linii. Uwielbiam.

Reiss Nelson – Grał zbyt krótko.

Facebook Comments