Aktualności Konferencje prasowe

Arteta: “Wygrana z United to minimum, którego zawsze będę wymagał od zespołu.”

Dopiero co odbyło się spotkanie z Manchesterem United, a już szóstego stycznia na Emirates przyjedzie klub naszego rodaka, Mateusza Klicha i obecny lider Championship – Leeds United. FA Cup to jedno z dwóch trofeów, w których Arsenal nadal ma szansę na wygraną, toteż z pewnością to spotkanie nie zostanie zlekceważone przez zespół z północnego Londynu. Co do powiedzenia na temat tego starcia, sytuacji naszych zawodników i styczniowego okna miał Mikel Arteta? Sprawdźcie!

o tym, jak niesamowitym uczuciem była możliwość świętowania z zawodnikami na murawie Emirates pierwszego zwycięstwa w roli trenera Arsenalu…

To zdecydowanie było coś pozytywnego. Odczuwam teraz swego rodzaju ulgę, zarówno z samego faktu, że udało nam się wygrać, ale również ze sposobu w jaki osiągnęliśmy finalny rezultat.

o tym, czy FA Cup zajmuje specjalne miejsce w jego sercu…

Zdecydowanie. Ostatni dzień sezonu spędzony na Wembley to jedno z fantastycznych wspomnień, jakie mam z Arsenalu. Musimy starać się rywalizować w takich pucharach i nie inaczej będzie w tym roku.

o rozegraniu trzech spotkań w tydzień…

Tak, to kosztowało zawodników naprawdę wiele, zwłaszcza mając na uwadze fakt, z iloma kontuzjami zmagamy się w chwili obecnej. Nie mieliśmy dużego pola rotacji, ale jakoś przetrwaliśmy najbardziej intensywny okres. Podczas spotkania z United obawiałem się, że kilku zawodników może odnieść kontuzje. Przetrwaliśmy jednak to starcie bez kontuzji, jedynie z ogromnym zmęczeniem pod kątem fizycznym, ale zdaje mi się, że podobnie sprawy miały się w większości zespołów Premier League. Intensywnie pracowaliśmy w tym okresie, wiele wycierpieliśmy i teraz mamy kilka dni na powrót do formy.

o tym, czy wygrana z United ustawiła swego rodzaju standard, poniżej którego Arsenal nie będzie chciał schodzić…

Mam taką nadzieję. Ta wygrana to minimum, którego zawsze będę wymagał od zespołu. Przed nami ogrom pracy i wiele aspektów gry do poprawy, ale widząc zmianę w drużynie na przestrzeni tak krótkiego czasu spędzonego razem, jestem bardzo optymistycznie nastawiony do pracy. Cieszę się z takiego obrotu spraw.

o tym, jak zmieniła się sytuacja Granita Xhaki i dlaczego może ostatecznie zostać w klubie…

Długo z nim rozmawiałem, przede wszystkim chciałem zrozumieć jego uczucia. Chciałem również zrozumieć, dlaczego w tamtym momencie myślał, że ten klub nie jest dla niego dobrym miejscem do kontynuowania swojej kariery piłkarskiej. Pokazałem mu sprawę z mojego punktu widzenia, powiedziałem mu co nim myślę i zapewniłem go, że jestem gotowy do wsparcia go, tak samo jak gotowy do tego jest cały klub. Chciałem też, żeby jego koledzy z drużyny wsparli go, żeby pomóc mu zmienić zdanie. Potrzebujemy go. Wierzę, że jeśli my go wesprzemy, on się odpłaci i również fani będą w stanie ponownie w niego uwierzyć. Widzę jego codzienne postępowanie, jak trenuje i jakim profesjonalistą jest we wszystkim co robi, jaką jakością dysponuje jako zawodnik. Myślę, że może być dla nas naprawdę ważnym zawodnikiem.

O Herthcie myślącej, że ma szansę na zakontraktowanie Granita…

Nie chcę, żeby odszedł. To wszystko.

o tym, czy Granit nadal może nas opuścić w zimowym okienku…

Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Nie dałem na to pozwolenia klubowi i nie dam na to pozwolenia samemu Granitowi. Nie mogę jednak mieć pełnej kontroli nad tym, co dopiero nastąpi.

o tym, czego fani Arsenalu mogą spodziewać się ze strony klubu w styczniowym okienku transferowym…

Fani mogą być pewni, że postaramy się znaleźć na rynku wszystkie możliwości wzmocnienia zespołu. To nasz oczywisty obowiązek i będziemy nad tym pracować. Moim obowiązkiem z kolei jest przekazanie klubowi opinii na temat obszarów, które musimy wzmocnić. Mamy kilka kontuzji, także tych długoterminowych, jak ta Caluma. To zmienia nasze plany na rynku transferowym, ale rzeczywistość jest brutalna – zimowe okienko to nie najlepszy okres na duże wzmocnienie zespołu, nie będziemy w stanie zrobić wiele. Prawdę mówiąc, w chwili obecnej bardziej skupiam się na powrocie kontuzjowanych zawodników niż na samych wzmocnieniach. Chcę wnieść zawodników których już mamy na wyższy poziom, chcę żeby mi zaufali i uwierzyli w to, co chcemy osiągnąć. Jeśli pojawi się dla nas dobra okazja i stwierdzimy, że jest ona właściwa do wzmocnienia naszego zespołu, z pewnością to zrobimy.

o kontuzji Caluma Chambersa…

Jest w Londynie. Dzisiaj przeszedł operację. Więcej dowiemy się jednak dopiero za jakiś czas.

o tym, co na temat kontuzji Caluma podpowiada mu jego intuicja…

Nie wiem. To kontuzja, która wykluczy go z gry na dłużej. Czekamy na ostateczną diagnozę lekarza, ale nie wygląda to dobrze.

o tym, dlaczego Eddie Nketiah powrócił do klubu…

Musimy zebrać się z działem odpowiedzialnym za kontrolę naszych wypożyczeń i zrobimy to dzisiaj (czyli w poniedziałek). Chcemy wybrać najlepszą dla niego drogę rozwoju. Myślę, że wszystko wyniesione z czasu spędzonego w Leeds sprawiło, że stał się tam lepszym piłkarzem. Dostawał swoje szanse, ale nie grał tyle, ile chcieliśmy żeby grał. Jest chłopakiem z niesamowitym potencjałem i musimy podjąć w jego sprawie decyzję jako klub, mając w perspektywie nie najbliższe miesiące, ale całą jego karierę. Co jest najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić? Musimy porozmawiać z nim samym, usłyszeć jego zdanie i podjąć najlepszą możliwą decyzję dla nas i dla niego.

o tym, czy Nketiah zostanie w zespole, czy zostanie ponownie wypożyczony…

Powtarzam – najpierw muszę porozmawiać z Eddiem. Pierwotnym zamysłem było to, aby spędził cały ten sezon na wypożyczeniu, jednak w chwili obecnej musimy przyjrzeć się jego sytuacji po raz drugi. Nie wiem jaką podejmiemy decyzję, ale już niedługo się tego dowiecie.

o tym, czy spodziewa się ujrzeć Leeds w Premier League w przyszłym sezonie…

Tak. Wskazują na to ich sposób gry, maniera zachowań na boisku i postać ich trenera, którego poczynania śledzę od dłuższego czasu i zdaje sobię sprawę z tego, jak trudnym zadaniem będzie pokonanie jego zespołu.

o tym, co specjalnego ma w sobie Marcelo Bielsa…

Niesamowite jest to, co potrafi wyciągnąć ze swojego zespołu, jak potrafi sprawić, że walczą, biegają i dążą do ciągłej rywalizacji, nigdy się nie poddają, niezależnie od okoliczności. Implementuje w zawodnikach wiarę w to co robi i wiele wymaga. Dlatego właśnie jest jednym z najbardziej poważanych przeze mnie trenerów.

o tym, że każdy trener chciałby osiągnąć to, co potrafi Bielsa…

Z pewnością, ale osiąganie tego co stale co trzy dni, na tym poziomie, to coś zupełnie innego. Najlepszą jednak rzeczą dla mnie jest sposób, w jakim wypowiadają się o nim jego zawodnicy – wszystko co możemy usłyszeć na jego temat ma zdecydowanie pozytywny wydźwięk. Po wyjściu spod ręki Bielsy zawodnicy stają się lepsi nie tylko na boisku, ale również poza nim, rozumieją lepiej zawód piłkarza.

o tym, czy planują podejść do FA Cup z pełną powagą…

Zdecydowanie. Dobrze byłoby, gdybym miał większą ilość zawodników gotowych do gry i mógł więcej rotować, ale zobaczymy w jakim stanie będą moi zawodnicy po jutrzejszej sesji treningowej. Ten turniej jest ważny dla Arsenalu w każdej kolejnej edycji, więc podejdziemy do niego poważnie i postaramy się przejść do następnej rundy.

o wadze domowego zwycięstwa w kontekście pewności siebie zawodników…

Przez długi okres nie byliśmy w stanie zwyciężyć w domowym spotkaniu, a takie zwycięstwa zawsze pomagają w nawiązaniu lepszej, cieplejszej relacji z fanami, wygenerowaniu wiary w kierunek, w którym idziemy. Wsparcie tej relacji i tej wiary zwycięstwem było dla nas niezwykle ważne. Pomoże to także zawodnikom – cierpieli przez kiepskie wyniki i brak zaangażowania, a takie rzeczy pomogą nam odbudować ich wiarę i pewność siebie.

o tym, czy ta praca to coś większego niż początkowo zakładał…

Doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, jak ogromnego zadania się podejmuje. Wyzwanie wiążące się z tą pracą? Muszę przyznać, że skala wyzwania jest odrobinę większa niż się spodziewałem!

o przyszłości Aubemeyanga…

Nawet nie biorę pod rozwagę możliwości odejścia Auby, nie ma takiego tematu. Chcę, żeby z nami był.

o tym, czy prawdziwe są informacje jakoby Mesut przebiegł w spotkaniu z Manchesterem United 11.5 kilometra…

Jeszcze nie sprawdzałem tej kategorii statystyk, skupiając się na innych, bardziej miarodajnych. Z samego przyglądania się jego poczynaniom na boisku i zaangażowaniu, które wykazywał, powiedziałbym ze sporą dozą pewności, że tak, ta statystyka jest prawdziwa.

o tym, czy rozmawiał z Mesutem na temat tego, że musi pracować ciężej…

Tak, ale nie było to skierowane tylko do niego. Przekazałem z zawodników z osobna i całej drużynie to, czego od nich oczekuję poza boiskiem i na samej murawie. Ma tę samą zdolność do biegania co każdy inny zawodnik. Wszystko zależy od chęci i determinacji, żeby robić to z odpowiednią intensywnością.

o Davidzie Luizie, który powiedział, że znowu cieszą się grą…

Chcę wprowadzić tutaj więcej energii, dobrego ducha i przekonanie ich, że nadal mamy wiele do ugrania w tym sezonie. Chcę dać im jasność, że zmierzamy w określonym kierunku, chcemy dominować spotkania i dawać im radość z gry. Dlatego są z nami. Gra dla tego klubu jest ich przywilejem i muszą mieć to w głowie na co dzień. Chcemy im pomóc w uświadomieniu sobie, że są tutaj także dlatego, aby mogli czerpać radość z gry, nie tylko czuć presję i bać się gry na własnym stadionie. Kiedy ta publika będzie stała za nimi, pobyt na boisku będzie dla nich wyróżnieniem.

o tym, czy chce aby zawodnicy pokroju Aubameyanga czuli, że to miejsce w którym będą mogli czuć się komfortowo i czerpać radość z pobytu w klubie, miejsce, w którym będą chcieli zostać…

Zdecydowanie tak.

o tym, czy pojawiły się jakieś nowe kontuzje…

Nie, nie pojawiły się. W chwili obecnej wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Facebook Comments