Aktualności Zapowiedzi

Pokazać pazury, czyli zapowiedź spotkania Arsenal – Chelsea!

Po debiucie w roli pierwszego trenera Arsenalu, na Mikela Artetę od razu czeka naprawdę poważny sprawdzian – w ciągu trzech dni na Emirates przyjadą dwie ekipy z Top Six. Zarówno Chelsea, jak i Manchester United mają swoje problemy w tym sezonie, jednak nie są one podobne rozmiarami do tych dręczących Arsenal. W rezultacie, obydwie ekipy są w chwili obecnej nad Kanonierami. Nie jest to jednak porażająca przewaga – w przypadku wygranej z Chelsea – która idzie na pierwszy ogień, już w dzisiejsze popołudnie -, zespół z Emirates zbliży się do The Blues na pięć punktów, co da niezłą pozycję wyjściową do kontynuacji pogoni za ekipą Franka Lamparda i Top Four. Wszystko jest przecież możliwe, zwłaszcza w tak szalonym sezonie jak ten!

To bardzo rzadko spotykane, ale trzeba przyznać, że Mikel Arteta od początku swojej przygody z Arsenalem w roli trenera dokładnie wie co trzeba powiedzieć, żeby wlać nową nadzieje w serca fanów Kanonierów. Cóż, czytając niektóre z jego wypowiedzi naprawdę ciężko uwierzyć, że ten gość do niedawna nie poprowadził jeszcze spotkania Premier League w roli trenera. Tak Hiszpan wypowiedział się o kibicach Kanonierów…

Gramy dla naszych fanów. Koniec końców, zawsze wymagają od nas wiele. Musimy dawać im radość, musimy ich uszczęśliwiać i czynić ich życie lepszym, bo kiedy wygrywamy, oni są szczęśliwsi. To nasza odpowiedzialność, musimy zrobić wszystko żeby to osiągnąć.

…o swoim powrocie na Emirates…

Pamiętam moment, kiedy schodziłem tunelem po raz ostatni w mojej karierze, z dziećmi na ramionach. Powiedziałem wtedy żonie: Wrócę tu kiedyś, jako trener tego zespołu. Stało się to nieco szybciej niż się spodziewałem, ale jest to dla mnie spełnienie najskrytszych marzeń.

…, a tak o naszych dzisiejszych rywalach, Chelsea:

Wiem, że ostatnio przegrali spotkanie domowe, ale nadal są świetnym zespołem. To będzie dla nas naprawdę dobry sprawdzian.

Zapewne tradycją stanie się również – przynajmniej przez jakiś czas – pytanie trenerów rywali Arsenalu o postać samego Mikela Artety, o jego brak doświadczenia i to, że dopiero zaczyna swoją trenerską przygodę. Wszelkie wątpliwości na ten temat rozwiał Frank Lampard.

Mikel był asystentem jednego z najlepszych, o ile nie najlepszego trenera ostatnich lat. Był niezwykle inteligentnym zawodnikiem i pracował z Pepem Guardiolą, więc nie kupuję gadki o jego braku doświadczenia. Nie wiesz jakim trenerem będziesz do momentu, aż tego nie spróbujesz. Nikt teraz nie może powiedzieć, że jeden trener jest lepszy, a drugi gorszy bo pierwszy pracuje w zawodzie rok, a drugi pięćdziesiąt lat.

Raport z koszar

Kilku zawodników nie będzie w stanie wystąpić w tym spotkaniu, i – jakkolwiek wolałbym napisać inaczej – to Arsenal ma zdecydowaną “przewagę” w tej kwestii. Poza kadrą na pewno znajdą się Sead Kolašinac oraz Kieran Tierney (odpowiednio kontuzja kostki i przemieszczenie barku), pod dużym znakiem zapytania stoi z kolei występ Héctora Bellerína oraz Gabriela Martinelliego – obaj panowie nie wzięli również udziału w ostatniej sesji treningowej Arsenalu na The Emirates, więc prawie pewnym jest, że nie zobaczymy ich w spotkaniu z Chelsea. Trenowali z kolei zarówno Dani Ceballos, jak i Rob Holding, powracający z kontuzji stawu skokowego i kolana. W spotkaniu na bank nie wystąpi Sokratis (zawieszenie za kartki) oraz Granit Xhaka (potwierdzony został brak Szwajcara w kadrze meczowej – powodem najprawdopodobniej odejście do Herthy Berlin). Do składu powraca Calum Chambers po odbyciu swojej kary za pięć żółtych kartek.

W Chelsea lista jest stosunkowo krótka – na Emirates nie wystąpi Ruben Loftus-Cheek (łydka) oraz Marco Van Ginkel (kolano). Pod znakiem zapytania stoi obecność w kadrze Reece’a Jamesa, który nabawił się kontuzji kostki.

Forma

Pewnie nikogo nie zaskoczymy stwierdzeniem, że w lepszej dyspozycji znajdują się obecnie – mimo wszystko – podopieczni Franka Lamparda. Przewaga nie jest jednak przytłaczająca – ostatnie pięć spotkań The Blues w Premier League to dwa zwycięstwa i trzy porażki, natomiast Kanonierom udało się zwyciężyć, trzykrotnie zremisować i przegrać – na własnym boisku z Brighton.

Bilans ostatnich spotkań między obiema drużynami jest dosyć wyrównany pod kątem samych wyników, natomiast w jeśli mówimy o randze wiktorii i klęsk, zdecydowanie przeważa tutaj Chelsea – wszyscy dobrze pamiętamy jak wyglądało nasze ostatnie starcie i ile ono nas kosztowało. Ostatnie pięć spotkań to dwa zwycięstwa Arsenalu, dwa Chelsea (w tym wspomniane zmiecenie Arsenalu w finale Ligi Europy w Baku) oraz remis. W ciągu tych starć Arsenal strzelił siedem, a Chelsea osiem bramek. Tak z kolei prezentuje się tabelka wszystkich starć Kanonierów z londyńskimi rywalami.

Czy wiesz, że…

Wygraliśmy dwa z trzech ostatnich spotkań przeciwko Chelsea na Emirates (ostatnie zakończyło się remisem) – tyle samo, ile udało nam się zwyciężyć w ostatnich dwunastu domowych spotkaniach przeciwko The Blues.

Nigdy nie przegraliśmy domowego spotkania z Chelsea, kiedy to my pierwsi strzelaliśmy bramkę – jedenaście takich spotkań kończyło się zwycięstwem Arsenalu, cztery remisami.

W ostatnich szesnastu latach Chelsea przegrała ostatnie spotkanie w roku zaledwie raz, wygrywając jedenaście i remisując cztery takowe starcia.

We wszystkich rozgrywkach traciliśmy przynajmniej dwie bramki w każdym z ostatnich czterech domowych spotkań – to nasza najgorsza passa od grudnia 1965, kiedy niechlubny rekord został wyśrubowany do pięciu spotkań.

28 z 44 goli Pierre’a Emericka Aubemayanga zostało strzelonych w niedzielę, i jest to najwyższy procent bramek zdobytych w ten dzień tygodnia spośród zawodników z więcej niż czterdziestoma trafieniami.

Arsenal przegrał ostatnie spotkanie w 2018 roku (pamiętne “lanie”, 1-5 na Anfield z Liverpoolem), a seria dwóch kolejnych porażek w ostatnich spotkaniach w roku nie przydarzyła się Kanonierom od sezonu 1994/95 (wówczas ulegliśmy kolejno QPR i Wimbledonowi).

Rzut oka na detale…

Czas rozpoczęcia: Niedziela 29 grudnia, 15:00

Miejsce: Emirates Stadium

Transmisja: Canal+Sport

Komplety strojów:

Sędzia:

Przewidywane składy:

Arsenal: Leno – Maitland-Niles, Chambers, Luiz, Saka – Guendouzi, Torreira – Pépé, Özil, Aubameyang – Lacazette

Chelsea: Kepa – Azpilicueta, Zouma, Rudiger, Emerson – Jorginho, Kovacic, Kante – Willian, Pulisic, Abraham

Typ Armatek: 2-2

Facebook Comments