Aktualności Konferencje prasowe

Konferencja Mikela Artety po spotkaniu z Bournemouth

Nie było źle! Ba, można nawet powiedzieć, że pomimo remisu było to naprawdę dobre spotkanie w wykonaniu Kanonierów. Brakowało jednak skuteczności. Dowiedzmy się, jak na to spotkanie i kilka powiązanych z nim kwestii zapatruje się nowy trener Arsenalu, Mikel Arteta!

Jak oceniasz swój debiut w roli pierwszego trenera Arsenalu, zarówno pod względem samego występu, jak i ostatecznego rezultatu?

Jestem bardzo zadowolony z niektórych aspektów, które zobaczyłem dzisiaj w naszej grze – podejście do spotkania, charakter i duch walki stały dzisiaj na naprawdę dobrym poziomie, lepszym niż się spodziewałem. Zawodnicy zrealizowali kilka z naszych założeń i pokazali, że naprawdę je zrozumieli. Chcieli przenieść je na murawę i naprawdę podobało mi się to, jak im to momentami wychodziło.

Jesteś rozczarowany postawą swoich zawodników pod bramką rywala, która ostatecznie kosztowała Was zwycięstwo w tym spotkaniu?

Odrobinę. Fakt, wygrana w tym spotkaniu dodałaby nam wiele energii i pewności siebie, ale zremisowaliśmy i skupiamy się na analizie naszego występu, uwypukleniu pozytywów, które możemy wynieść z tego spotkania oraz diagnozie stref, w których musimy się poprawić, a takowych jest wiele i nasze pole do udoskonalenia samych siebie jest naprawdę ogromne.

Jak wiele pracy czeka Cię w kwestii podnoszenia morale u zawodników?

To proces. Byłem odrobinę zmartwiony tym, co może nastąpić kiedy stracimy bramkę, ale zawodnicy naprawdę ucieszyli mnie charakterem, który pokazali w trudnym momencie. Sposób, w który zeszli do szatni w przerwie, ich wyrazy twarzy i reakcje w samej szatni pokazały mi, jak bardzo pragnęli tego zwycięstwa. Kiedy jesteś na początku drogi do odbudowy – tak jak my -, często kiedy coś idzie nie po Twojej myśli, podupadasz na wiarze w osiągnięcie celu i powracają niektóre demony z przeszłości – w tym przypadku doświadczyłem czegoś zupełnie odwrotnego i niewątpliwie jest to dla mnie spory pozytyw.

Jak się czułeś, debiutując w roli pierwszego trenera Arsenalu?

Bardzo dobrze. Podejmowanie decyzji przy linii bocznej nie jest dla mnie niczym nowym, bo bardzo często sugerowałem pewne posunięcia będąc asystentem. Mam też wokół siebie niezwykle doświadczonych i wykwalifikowanych ludzi, którzy pomagają mi w podjęciu odpowiedniej decyzji. Czułem się naprawdę doskonale i… mokro!

Z pewnością jesteś pod wrażeniem zaangażowania, którym w tym spotkaniu wykazał się Mesut Özil?

Prawdę mówiąc, jego postawa od dnia, w którym odbyłem pierwszą sesję treningową w Arsenalu jest naprawdę fenomenalna. Powiedziałem wcześniej, że każdy otrzymuje ode mnie czystą kartkę, tylko od niego zależy jak ją zapisze. Dotyczy to również Mesuta. Kiedy przygotowaliśmy się do tego spotkania i analizowaliśmy przeciwnika, wiedzieliśmy, że Mesut może być dla nas kluczową postacią. Starał się dorównać pokładanym w nim nadziejach i udało mu się to – dzięki niemu mogliśmy i powinniśmy zdobyć dwie, trzy bramki.

Facebook Comments