Aktualności Ogólne Zapowiedzi

Wygrać drugi mecz z rzędu na wyjeździe. ZAPOWIEDŹ: Everton FC – Arsenal FC.

Czas poprawić sobie nastroje po kompromitującej porażce na Emirates Stadium z Manchesterem City. Okazja ku temu będzie już w sobotę o godzinie 13:30 ponieważ Arsenal jedzie na Goodison Park gdzie zmierzy się z rozpędzającym się Evertonem.

Po wyjazdowym zwycięstwie nad West Hamem wielu z nas mogło odetchnąć z ulgą ponieważ Kanonierzy pierwszy raz od niepamiętnych czasów wygrali mecz i dopisali sobie trzy punkty do tabeli Premier League. Entuzjazm ten bardzo szybko bo już w drugiej minucie niedzielnego spotkania z Manchesterm City zgasił Kevin de Bruyne strzelając bramkę na jeden zero po której Arsenal już się nie podniósł. Spotkanie z Manchesterem City ostatecznie zakończyło się porażką 0:3. Drużyna Pepa Guardioli najdobitniej pokazała jak ogromne problemy ma cały czas Arsenal jeżeli chodzi o grę w defensywie. Od momentu gdy drużynę przejął Unai Emery Arsenal nie znalazł rozwiązania problemu tracenia przez The Gunners ogromnej ilości bramek często traconych po kardynalnych zachowaniach naszych defensorów. Nie udało się rozwiązać tego problemu Unaiowi Emeremu, nie udaje się również teraz Freddie Ljungbergowi. Od momemtu gdy Szwed przejął tymczasowo stery w Arsenalu to Kanonierzy stracili już 10 bramek w 5 rozegranych meczach. Liczby te najdobitniej ukazują, że problem Arsenalu z grą w obronie osiągnął już do gigantyczne rozmiary i póki co nic nie wskazuje na to aby ktoś miał pomysł na rozwiązanie tego problemu.

Freddie Ljungberg po meczu z Manchesterem City postanowił zabrać głos na temat Mesuta Ozila i jego zachowania po tym jak został zmieniony. Oto co miał nam wszystkim do powiedzenia



Jeśli chodzi o zmianę której dokonałem to, mógł czuć się poirytowany. Ale w tej chwili jestem trenerem i podjąłem decyzję, że chcę więcej energii w zespole. Chcemy posiadania piłki, ale czasami musimy biegać, atakować i próbować odzyskać piłkę. Myślę, że E.Smith Rowe w czwartek wypadł wyjątkowo dobrze w Belgii i chciałem dać mu szansę. Myślę, że dobrze mu poszło, kiedy wszedł na boisko.

W sobotę Arsenal wybiera się na Goodison Park gdzie stanie oko w oko z zespołem u którego efekt nowej miotły w postaci trenera tymczasowego podział zupełnie inaczej niż w Arsenalu. Everton pokonał pewnie 3:1 Chelsea na swoim stadionie by następnie zremisować z Manchesterem United na Old Trafforf 1:1. Warto dodać, że w tym spotkaniu to Everton dość długo utrzymywał się na prowadzeniu i, że to Czerwone Diabły musiały gonić wynik.

Patrząc na bierną postawę Arsenalu w tym sezonie można śmiało powiedzieć, że tylko i wyłącznie My stajemy na wysokości zadania. My – KIBICE THE GUNNERS.

Patrząc na historię spotkań pomiędzy Evertonem i Arsenalem gołym okiem widać, że drużyna którą obecnie prowadzi Duncan Ferguson nie sprawia większych problemów Kanonierom. Z ostatnich dziesięciu rozegranych spotkań Arsenal wygrał aż 8 takowych ponosząc przy tym dwie porażki. Ostatnie spotkanie zakończyło się jednak zwycięstwem Evertonu. The Toffees pokonali wówczas drużynę którą dowodził jeszcze Unai Emery 1:0 po bramce w dziesiątej minutcie Phila Jagielki. Zerkając na statystykę spotkań rozegranych tylko i wyłącznie na Goodison Park od 2002 roku Arsenal wygrał 10 z 20 spotkań. Najwyższe zwycięstwo miało miejsce w 2009 roku gdy Arsenal wygrał aż 1:6. Bramki dla The Gunners strzelali wówczas Denilson, Vermaelen, Gallas, Eduardo oraz dwukrotnie Cesc Fabregas. Najwyższą porażkę natomiast Arsenal poniósł w 2014 roku gdy polegliśmy z drużyną Roberto Martineza 3:0 po bramkach Naismitha, Lukaku oraz samobójczej Artety.

Och jakże byśmy chcięli w sobotę powtórki z sezonu 2009…

Przewidywany skład Arsenalu:
Leno – Maitland Niles, Chambers, Luiz, Kolasinac – Guendouzi, Torreira, Ozil, Pepe, Aubameyang, Lacazette.

Transmisja z tego spotkania dostępna będzie w Canal+Sport 2.

Typ Armatki.net
2:4

COME ON ARSENAL!!!

Facebook Comments