Aktualności Zapowiedzi

Przełamać się, czyli zapowiedź spotkania Arsenal-Brighton!

Proszę wstać, idzie nowe! Choć debiutem Freddiego Ljungberga w roli tymczasowego trenera Arsenalu było de facto spotkanie z Norwich, to z Brighton będziemy mogli zaobserwować pierwsze efekty pracy Szweda z drużyną, oraz – co zdecydowanie najważniejsze – jego debiut przed własną publicznością! Z pewnością będzie to miła odmiana po maraźmie ostatnich spotkań “ery” Unaia Emery’ego. Owy debiut może stać się nawet milszy, jeśli Kanonierom uda się przełamać passę siedmiu kolejnych spotkań bez zwycięstwa w Premier League, co jest najgorszą serią spotkań bez wiktorii od 1992 roku. Uda się? Musi!

Pierwsze spotkanie miało już miejsce, przyszła zatem kolej na pierwszą konferencję prasową Freddiego Ljungberga w roli trenera Arsenalu. Poniżej zamieszczamy najciekawsze jej fragmenty.

o tym, czego nauczył się z spotkania z Norwich…

Mam pewne spostrzeżenia, obejrzałem to spotkanie już dwukrotnie. Moje ogólne odczucia są podobne do tych, którymi podzieliłem się z Wami po spotkaniu – zaczęliśmy naprawdę dobrze, graliśmy bardzo dobrze do przodu, jednak mieliśmy kłopoty w przejściu z ataku do obrony i właśnie po wykorzystaniu naszego błędu w takiej sytuacji padła bramka. Musimy wspólnie się zastanowić, jak możemy temu zaradzić. To coś, na czym koncentrujemy się w chwili obecnej. Często udawało nam się ominąć ich pomoc, obronę, co w pewnym momencie było niemal tradycją w naszym klubie, kiedy byliśmy jednym z najlepszych zespołów w lidze w tym aspekcie. Postaramy się to podtrzymać. Chciałem wygrać to spotkanie, wszyscy byliśmy bardzo rozczarowani remisem, i wiemy, że jeśli nadal będziemy mieć takie problemy w przechodzeniu z ataku do obrony, nie będziemy w stanie wygrywać spotkań. To jest coś, nad czym ja, trener muszę się skoncentrować.

o wyzwaniu, jakie dla jego drużyny stanowi Brighton…

Oglądałem ich kilkakrotnie, wyglądają dobrze i potrafią płynnie przechodzić między formacjami podczas gry i będziemy musieli sobie z tym poradzić. Starają się rozgrywać akcje od tyłu, dobrze się bronią i są bardzo dobrze zorganizowani. Przede wszystkim jednak musimy skupić się na sobie. Gramy u siebie, więc tak, zwracam uwagę na to jak zagrają nasi rywale, ale przede wszystkim skupiam się na narzuceniu im naszego stylu gry i na tym właśnie się koncentrujemy.

o braku wygranej w lidze od blisko dwóch miesięcy…

Skupiam się jedynie na parciu naprzód. Byłem tutaj wcześniej, teraz mam za sobą dwie sesje treningowe z moją drużyną i nie chcę rozmawiać o poprzednich trenerach. Myślę, że Unai wykonał świetną robotę, był doskonałym przywódcą i fantastycznym trenerem. Jednak nie mnie to oceniać. Patrzę wyłącznie w przyszłość. Głównym problemem jest fakt, że nie jesteśmy w stanie wygrać spotkania na wyjeździe od pierwszej kolejki bieżącego sezonu. W Norwich poczułem jednak, że zawodnicy są zdolni do właściwej reakcji, zagraliśmy nieźle w ofensywie. To było niezłe. Teraz patrzymy przed siebie.

Głos na temat drużyny rywala zabrał również trener naszych gości, Graham Potter.

Arsenal nadal przechodzi przemianę po odejściu pana Wengera, który był w klubie ponad dwadzieścia lat i wyniki nie są takie, do których przyzwyczaił wszystkich poprzedni trener. Nadal jednak są w ścisłej czołówce najlepszych klubów i będą chcieli odwrócić kartę w meczu przeciwko nam. Stery przejął Freddie Ljungberg, który wie co robi, zatem spodziewamy się kolejnego bardzo trudnego starcia.

Jest świeżo po swoim pierwszym spotkaniu przeciwko Norwich, będzie chciał dokonać kilku zmian. Nie jest łatwo odgadnąć charakter owych zmian, więc musimy po prostu skupić się na nas samych i upewnić się, że osiągniemy poziom, na którym będziemy mogli zmierzyć się z topowym klubem i wciąż liczyć na pozytywny rezultat.

Forma

Nie chciałbym się znęcać, jednak należy to wypomnieć – ostatnie zwycięstwo Arsenalu we wszystkich rozgrywkach to spotkanie z Vitorią (24 października, wymęczone 3:2 dla Kanonierów), natomiast ostatnia ligowa wiktoria to okres prawie dwóch miesięcy – szóstego października pokonaliśmy Bournemouth 1-0. W tym okresie (w lidze) Kanonierzy czterokrotnie remisowali i dwukrotnie przegrywali, nie grając podczas tego okresu z żadną drużyną z Top Six, choć na upartego moglibyśmy uznać za ekipę na poziomie T6 fenomenalne w tym sezonie Leicester, któremu Arsenal uległ na King Power 0-2.

Brighton z kolei przeżywa obecnie passę trzech kolejnych porażek – popularne Mewy przegrały kolejno z Leicester, Manchesterem United oraz Liverpoolem. Przedtem jednak dwukrotnie wygrali – z Norwich i Evertonem – oraz ponownie przegrali, tym razem z Aston Villą.

Jak to wygląda w spotkaniach między obiema drużynami? Ostatnie pięć spotkań to dwa remisy, przegrana i wygrana Arsenalu w Premier League, oraz jedna zwycięska batalia w FA Cup. Bilans owych spotkań to osiem bramek strzelonych przez Arsenal oraz pięć straconych.

Raport z koszar

Hector Bellerín powrócił już do pełnych treningów z drużyną i decyzja o tym, czy wystąpi w spotkaniu przeciwko Brighton zostanie podjęta przed meczem, nadal poza kadrą Arsenalu pozostaje Dani Ceballos, zmagający się z kontuzją ścięgna podkolanowego.

Po raz pierwszy od sierpnia w kadrze Brighton znajdzie się lewy obrońca Bernardo, natomiast kontuzjowani pozostają Solly March (pachwina) oraz Izquierdo (kolano).

Warci uwagi

Bernd Leno – druga postać w drużynie, przy której należy zadać sobie pytanie, gdzie właściwie Arsenal byłby bez niego w obecnej tabeli Premier League? Niemiec nie zawodzi, i praktycznie co tydzień ratuje Arsenal w przed utratą wielu bramek, czego doskonałym przykładem było spotkanie z Norwich. Leno jest także bramkarzem z największą liczbą obronionych strzałów w bieżącym sezonie – Niemiec przyjął aż 59 piłek! (drugi w tej kategorii jest jego dzisiejszy vis a vis, Matty Ryan z 55 obronionymi strzałami).

Lewis Dunk – szef obrony Brighton, który stanowi również ogromne zagrożenie przy stałych fragmentach gry. Dunk zdobył dwie z trzech bramek w ostatnich sześciu wyjazdowych spotkaniach Mew.

Czy wiesz, że…

Arsenal nigdy nie przegrał domowego spotkania z Brighton, wygrywając sześć takowych potyczek, remisując dwie i sześciokrotnie utrzymując czyste konto.

Arsenal przegrał zaledwie jedno z ostatnich dwudziestu pięciu domowych spotkań. (17 wygranych, 7 remisów), jednak Kanonierzy pozostają bez wygranej od trzech spotkań. Podobna seria miała miejsce w 2012 roku, natomiast jeszcze dłuższa to bardziej zamierzchłe czasy, bo musielibyśmy cofnąć się do 1995 roku, kiedy to Kanonierzy nie potrafili odnieść zwycięstwa w ośmiu kolejnych domowych spotkaniach.

Arsenal nie strzelił bramki tylko w dwóch z ostatnich pięćdziewięciu dziewięciu domowych spotkań (w marcu i sierpniu 2018 przeciwko Manchesterowi City, odpowiednio 0-3 i 0-2).

Brighton przegrało ostatnie cztery wyjazdowe spotkania. Nigdy nie przegrali pięciu kolejnych na tym szczeblu rozgrywkowym, natomiast seria ośmiu kolejnych delegacji bez zwycięstwa przydarzyła się Mewom jeszcze w English Fotball League.

Od pokonania Watfordu w pierwszej kolejce, Brighton nie jest w stanie odnieść wyjazdowego zwycięstwa – podopieczni Pottera zremisowali jedno spotkanie i przegrali pięć, strzelając zaledwie trzy bramki (wszystkie trzy autorstwa obrońców).

Pierre-Emerick Aubameyang w poprzednim sezonie dwukrotnie wyprowadzał Arsenal na prowadzenie w spotkaniach z Brighton w pierwszych dziesięciu minutach spotkania, jednak w obydwu przypadkach Mewy odrabiały i spotkania kończyły się wynikiem 1-1.

Arsenal nie wygrał we wszystkich rozgrywkach od ośmiu spotkań (sześć remisów, dwie porażki). Jeśli podopiecznym Freddiego Ljungberga nie uda się pokonać Brighton, będzie to najgorsza tego typu seria od 1977 roku, kiedy to The Gunners nie wygrali dziesięciu kolejnych spotkań.

Sześć z ośmiu ostatnich bramek Brighton zostało strzelonych po stałych fragmentach gry, z kolei pierwsze osiem bramek Mewy zdobyły z gry.

Rzut oka na detale

Czas rozpoczęcia: Czwartek piątego grudnia, godzina 21:15

Miejsce: Emirates Stadium

Transmisja: Canal+Sport2

Sędzia:

Znalezione obrazy dla zapytania graham scott

Stroje:

Przewidywane składy

Arsenal: Leno – Chambers, Holding, Luiz, Tierney – Xhaka, Guendouzi – Pépé, Özil, Martinelli – Aubameyang

Brighton: Ryan – Montoya, Webster, Dunk, Burn – Stephens – Groß, Bissouma, Pröpper, Mooy – Connoly

Typ Armatek: 3-1

Facebook Comments