Zapowiedzi

Pogonić Wilki ze stolicy, czyli zapowiedź spotkania Arsenal-Wolverhampton!

Angielskie media zgodnie podają, że w sobotnie popołudnie na The Emirates Stadium pojawi się wataha wilków. Istnieje spore zagrożenie z ich strony, gdyż ostatnio zaczęły się mocno panoszyć w całej Anglii. Jedyną szansą na to, by wróciły do siebie z podkulonym ogonem jest salwa armatnia. Arsenal podejmie na własnym terenie Wolverhampton Wanderers i jest niemal pewne, że będzie to bardzo trudne spotkanie. W poprzednim sezonie jako beniaminek Wolves w dwóch meczach z Arsenalem uzbierali cztery punkty i strzelili tyle samo bramek. Bukmacherzy są jednak skłonni twierdzić, że tym razem górą będą Kanonierzy i stawiają ich w roli faworyta tego meczu. Ja jednak nie jestem tego taki pewien, zwłaszcza obserwując ostatnie poczynania The Gunners.

Być może eksperci kierują się pozycją w tabeli, gdyż Arsenal znajduje się na piątym miejscu, a Wolves jest dwunaste. Warto jednak zwrócić uwagę na to jak drużyna Nuno Espirito Santo radzi sobie w stolicy od początku swojej przygody z Premier League. W sezonie 18/19 wizytowali w Londynie sześciokrotnie, co przyniosło im łącznie 12 punktów (trzy zwycięstwa i trzy remisy). W obecnej kampanii grali już na Selhurst Park z Crystal Palace, gdzie w doliczonym czasie gry wydarli Orłom remis. Londyńskie potyczki jak widać wyjątkowo leżą portugalskiemu menadżerowi i pewnie ma już plan, żeby przedłużyć tę passę. Podczas przedmeczowej konferencji
o swoim sobotnim przeciwniku Espirito Santo wypowiedział się następująco:

Wiemy, że ten mecz będzie bardzo, bardzo trudny. Arsenal ma fantastyczny skład i bardzo dobrego menadżera. Historia w piłce nożnej się nie powtarza. Arsenal ma wysokiej jakości piłkarzy, dobrze zorganizowanych, szybkich i dobrze czujących się w taktyce nastawionej na posiadanie piłki. Czeka nas ogromne wyzwanie przeciwko bardzo dobrej drużynie. Nie patrzymy na tabelę, niezależnie od tego jakiego rywala mamy przed sobą.

Z kolei Unai Emery zapytany czego spodziewa się po zespole Wolves odpowiedział:

Są bardzo silną drużyną. Trudno się gra przeciwko ich obronie. W zeszłym roku zremisowaliśmy tutaj z nimi, a ich przejście z obrony do ataku było niesamowite. To jest ich sposób grania i mogą
w nim wykorzystać jakościowych graczy, których mają. To będzie trudny mecz i wyzwanie dla nas. Wolves wygrali na stadionie Manchesteru City, a odniesienie tam zwycięstwa jest niezwykle trudne. Musimy szanować ich za wynik z City, ich grę przeciwko Palace i Newcastle. Myślimy o nich i ich szanujemy, ale przede wszystkim musimy skupić się na kreowaniu naszej gry będąc przy piłce. Mamy swój plan i wiemy, że musimy ich zatrzymać.

Forma

Arsenal w rozgrywkach ligowych męczy się w każdym meczu. Męczy siebie i oglądających. Ma na koncie cztery wygrane i żadna z nich nie była przekonująca – każda wisiała na włosku, była odniesiona jedną bramką. Wypuszczone dwie wygrane z Crystal Palace i Watfordem, który leją wszyscy. Do tego wpadka
z Sheffield United. Nie oszukujmy się, tej drużynie nie idzie. Tu potrzebny jest styl od teraz
i wyniki od zaraz. Mając na rozkładzie Wolverhampton i Leicester o to drugie może być stosunkowo trudno.

Wolves zaliczyło kiepski początek w Premier League. Nasi przeciwnicy zanotowali sześć meczów bez wygranej i mówiło się o tym, że dobry rezultat z poprzedniej kampanii to jednosezonowy wyskok. Teraz jednak mają na koncie serię pięciu spotkań bez porażki i znajdują się na fali wznoszącej. Prawdopodobnie kiepska forma na starcie rozgrywek spowodowana była eliminacjami do Ligi Europy i teraz będziemy mieli do czynienia z Wilkami gryzącymi tak jak w zeszłym roku.

Jak prezentuje się bilans spotkań obydwu drużyn? Arsenal łącznie zwyciężył w 57 meczach, Wolves okazali się lepsi 30 razy, a 27 spotkań pozostało nierozstrzygniętych.

Raport z koszar

W zespole gospodarzy zabraknie oczywiście Reissa Nelsona, który dalej jest niezdolny do gry przez kontuzję lewego kolana. Co więcej, Unai Emery potwierdził, że w składzie na pewno nie znajdzie się Granit Xhaka. Ciekawe jak będzie wyglądał środek pomocy bez Szwajcara.

Menadżer gości będzie musiał złożyć blok obronny bez Boly’ego. Francuz doznał złamania kostki
i prawdopodobnie czeka go dłuższy rozbrat z futbolem – coś na ten temat wie Danny Welbeck, który w listopadzie zeszłego roku odniósł identyczną kontuzję. Pod znakiem zapytania stoi także występ młodzieżowego reprezentanta Anglii, Morgana Gibbsa-White’a.

Warci uwagi

Lucas Torreira – Urugwajczyk wejdzie w miejsce Granita Xhaki i kibice Arsenalu zobaczą w końcu środek pomocy o jakim marzą od początku sezonu, czyli Torreira i Guendouzi. Jest to ogromna szansa dla niskiego pomocnika, by przekonać do siebie trenera i wywalczyć sobie miejsce w podstawowej jedenastce. Lepsza okazja może się prędko nie przytrafić. Obrażony na cały świat Xhaka w – delikatnie ujmując – kiepskiej formie, ważny mecz z mocnym przeciwnikiem i rzesza wspierających z trybun kibiców.

Raul Jimenez – każdy napastnik, który ma średnio 0.5 gola/mecz jest groźny dla obrońców rywali. Jimenez w obecnej kampanii rozegrał 19 meczów, w których 10 razy trafiał do siatki. Do tego dorzucił trzy asysty, więc trzeba będzie uważać na meksykańską dziewiątkę. Sprowadzony na stałe latem za rekordową sumę 38 milionów euro, będzie polował na swoje czwarte ligowe trafienie. Póki co na rozkładzie nie ma jeszcze Arsenalu i miejmy nadzieję, żeby tak zostało.

Czy wiesz, że…

Grając w sobotę u siebie o godzinie 16:00, Arsenal nie przegrał od czasu rozpoczęcia sezonu 2013/14 (1:3 z Aston Villą). Od tego czasu wygrał 20 meczów i dwukrotnie remisował.

W ostatnim meczu Carabao Cup Arsenal wbił Liverpoolowi na Anfield Road aż pięć bramek. To pierwszy raz odkąd w 2007 roku dokonał tego… Arsenal.

Mesut Özil wykreował 521 sytuacji i zaliczył 52 asyst w Premier League dla Arsenalu. Myślicie, że Niemiec dostanie szansę od Emery’ego?

Wolves wygrało z Arsenalem w kwietniu 2019. Poprzednie zwycięstwo Wilki odniosły 30 lat temu! Oby na kolejny triumf nad Kanonierami przyszło im czekać drugie tyle.

Od czasu powrotu do Premier League Wolverhampton pokonał wszystkich reprezentantów Big Six. Manchester City nawet dwukrotnie!

W tym sezonie Wilki rozegrały już 21 meczów. Tylko w dwóch z nich nie udało im się pokonać bramkarza rywali. W połączeniu z kruchą defensywą Arsenalu, można się spodziewać gola dla gości na The Emirates.

Wolves jest drużyną, która najczęściej w lidze traci gola jako pierwsza. Jednak w siedmiu takich dotychczasowych przypadkach, pięć razy udało im się doprowadzić do wyrównania.

Arsenal od czasów porażki z Manchesterem City w sierpniu 2018 (0:2) rozegrał 23 ligowe mecze na własnym stadionie. W każdym z nich strzelał co najmniej jedną bramkę.

Rzut oka na detale…

Czas rozpoczęcia: 2 listopada 2019, 16:00

Miejsce: Londyn, The Emirates Stadium [pojemność: 60 260]

Sędzia: Michael Oliver

Transmisja: brak w polskiej telewizji

Komplety strojów na to spotkanie:

Przewidywane składy:

Arsenal: Leno – Bellerin, Sokratis, Luiz, Tierney – Torreira, Guendouzi – Pepe, Ceballos, Aubameyang – Lacazette

Wolves: Patricio – Doherty, Coady, Bennett – Traore, Dendoncker, Neves, Moutinho, Jonny – Jota, Jimenez

Typ Armatek

Biorąc pod uwagę osiągnięcia Wolves w stolicy, dyspozycję Arsenalu oraz miejsce rozgrywania meczu, to chyba remis jest przeznaczeniem tego starcia. Nie należy więc załamywać rąk, jeśli to spotkanie zakończy się podziałem punktów. The Gunners musieliby dokonać rzeczy historycznej, czyli doprowadzić do pierwszej porażki Espirito Santo w Londynie. Z kolei Wolves będą mieli trudno o powrót do domu z kompletem punktów, bo Arsenal u siebie jest jedną z najlepszych drużyn w lidze. Byłoby najlepiej, gdyby po dwóch nieprzyjemnych rozczarowaniach z Sheffield i Crystal Palace przyszło miłe zaskoczenie.

Wynik: 1-1

Facebook Comments