Aktualności Wywiady

“Trener mi ufa. Nawet jeśli nie grałem dobrze, zawsze miałem zaufanie trenera.”

Bohaterem czwartkowego spotkania – oczekiwanym, czy też zaskakującym – został Nicolas Pépé, który dwoma cudownymi rzutami wolnymi wyciągnął Arsenal z opresji i pozwolił na zgarnięcie pełnej puli w spotkaniu z Vitorią. Po spotkaniu Nico został oczywiście otoczony przez dziennikarzy, którzy mieli do niego mnóstwo pytań.

o zyskiwaniu na pewności siebie…

Strzelenie dwóch bramek z pewnością podniesie moją pewność siebie. Najważniejsze jednak, że potrafiliśmy ostatecznie wygrać to spotkanie. To pokazuje naszą siłę psychiczną i charakter zespołu. Dokonaliśmy tego przeciwko Aston Villi, i teraz ponownie powróciliśmy z niekorzystnego wyniku. Teraz możemy skupić się na spotkaniu z Crystal Palace, które czeka nas już za chwilę.

Początek spotkania był dla nas ciężki, szybko straciliśmy bramkę. To nie były łatwe chwile dla drużyny. Odpowiedzieliśmy, jednak ponownie straciliśmy bramkę. Musieliśmy gonić wynik przez ponad czterdzieści minut. Udało mi się zdobyć bramkę po pierwszym rzucie wolnym, później po drugim i to zdecydowanie dobrze podziała na zespół i na mnie samego.”

“Nie byłem zaskoczony dobrym poziomem na którym zagrała Vitoria. Dobrze weszli w mecz. Wiedzieliśmy że będą nastawieni bardzo bojowo i że będą chcieli pokazać swoją siłę. Od nas zależało, jak na to zareagujemy. Na nasze nieszczęście, nie zrobiliśmy tego wystarczająco wcześnie. Zdołaliśmy jednak powrócić i to się liczy.”

o procesie aklimatyzacji w nowym środowisku…

Trener mi ufa. Nawet jeśli nie grałem zbyt dobrze, zawsze miałem zaufanie trenera. Wiara trenera jest w tym procesie niezwykle ważna.

Utrzymanie mojej pewności siebie i wiary w swoje umiejętności na właściwym poziomie było bardzo ciężkie. Wiedziałem, że po przyjściu tutaj będzie trudniej. Ta liga jest czymś kompletnie innym niż Ligue 1, przede wszystkim inna jest intensywność. Musiałem się szybko dostosować, bo oczekiwania względem mnie były bardzo wysokie.

Niestety, nie udawało mi się to na samym początku, ale zawsze miałem zaufanie trenera i oparcie w moich kolegach z drużyny, którzy naprawdę byli dla mnie oparciem. Nadal ciężko pracuje żeby w stu procentach przystosować się do Premier League.

Kluczem do wszystkiego jest posiadanie odpowiednich ludzi dookoła. Jest tu ze mną moja rodzina, więc mam odpowiednie wsparcie psychiczne kiedy coś idzie nie po mojej myśli. Wiem, że mogę na nich polegać. Wiedziałem wcześniej, że przyjście tutaj będzie ciężkie, bo wszystko jest nieznane i nowe, mierzę się z nowym językiem. Wsparcie otrzymywane od rodziny było więc naprawdę ważne.

Nie jestem jeszcze w swojej najlepszej formie pod kątem fizycznym, bo nie miałem odpowiedniego sezonu przygotowawczego, tak jak pozostali. Byłem na Pucharze Narodów Afryki. Startowałem z niskiego poziomu, idąc krok po kroku do przodu, i trener doskonale o tym wiedział. Cały czas ciężko pracuje, aby być silniejszym pod kątem fizycznym, co z pewnością pomoże mi w notowaniu bardzo dobrych występów.

Aubameyang, Lacazette, Pépé…

Wszyscy razem graliśmy bardzo mało, było to łącznie około trzydzieści minut. Dobrze się dogadujemy, wszyscy mówimy po francusku. To zdecydowanie ułatwia wzajemne zrozumienie się, zarówno na boisku jak i poza nim. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy grać razem jak najwięcej.

Auba pozwolił mi na strzelenie rzutu karnego przeciwko Aston Villi. Teraz ja podszedłem do rzutu wolnego, jednak w przyszłości na biężąco będziemy decydować kto weźmie dany rzut wolny.

Auba i Laca bardzo mi pomogli kiedy przybyłem do Londynu. Dużo z nimi rozmawiałem. Podobnie z Mattéo. Starałem się też rozmawiać jak najwięcej z innymi, bo nauka nowego języka jest niezwykle ważna, zwłaszcza pod kątem wzajemnej lepszej komunikacji.

Facebook Comments