Zapowiedzi

Podnieść się: Arsenal – Valencia

Przed nami pierwsze spotkanie półfinałowe w ramach rozgrywek Ligi Europy. W grze o puchar pozostały już tylko cztery najlepsze zespoły. Jedną z nich jest Arsenal, który już dzisiaj późnym wieczorem przed własną publicznością podejmie Valencie CF. Start spotkania o 21:00.

Ostatnie dni były trudne dla fanów Arsenalu. Kanonierzy przegrali trzy spotkania z rzędu w Premier League i znacznie utrudnili sobie drogę do upragnionej Ligi Mistrzów. Arsenal gra słabo, futbol, którym “raczą nas” podopieczni Unaia Emery’ego odpowiada poziomowi Championship, a dziewięć straconych bramek w trzech zeszłych spotkaniach to piłkarski kryminał. Obrona nie wyciąga wniosków, i za każdym razem któryś z defensorów popełnia błąd, który w konsekwencji kosztuje Kanonierów utratę gola. Dzisiaj zawodnicy muszą zapomnieć o niepowodzeniach i skupić się na celu, którym jest zagranie w finale Ligi Europy, oraz wygranie tych rozgrywek. Łatwo nie będzie, lecz Arsenal po prostu musi wygrać ten mecz, gdyż waga półfinału znacznie wzrosła. Zarówno dla Armatek, jak i Nietoperzy Liga Europy może okazać się jedyną drogą do Ligi Mistrzów. Obecnie Arsenal zajmuje piąte miejsce w lidze, a Valencia szóste, co oznacza, że ani Kanonierzy, ani Nietoperze nie kwalifikują się na ten moment do rozgrywek Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie.

Forma Kanonierów jest fatalna, lecz u Nietoperzy sprawy wcale nie mają się lepiej, można wręcz rzec, że oba zespoły są “siebie warte”. Valencia przegrała dwa spotkania z rzędu. Podopieczni Marcelino Garcii Torala w zeszły weekend ulegli przed własną publicznością 0:1 Eibarowi, który boryka się z wieloma problemami i zajmuje dopiero dwunastą lokatę w tabeli. Czwartkowe spotkanie to więc okazja na przełamanie, zarówno dla Arsenalu, jak i Valencii. Jedni po jego zakończeniu zachłysną się świeżym powietrzem, drudzy prawdopodobnie spotkają się z odcięciem jego dostępu.

W szeregach gości występują dwaj byli zawodnicy The Gunners – Gabriel Paulista, oraz Francis Coquelin. Brazylijczyk dla Armatek rozegrał 46 spotkań w latach 2015-2017. Przed dzisiejszym pojedynkiem udzielił wywiadu, w którym m.in. wspomniał okres swojej gry wArsenalu oraz opowiedział o zbliżającym się spotkaniu:


„Gra dla Arsenalu była niesamowitym doświadczeniem, którego nigdy nie zapomnę”


„Lubię tego typu mecze i presję, jaka wiąże się z grą przeciwko takim drużynom jak Arsenal. Jestem gotowy by wykonać dobrze swoje zadanie i pomóc klubowi zajść tak daleko jak to możliwe w tych rozgrywkach”.


„Najpierw musisz być bardzo skoncentrowany na grze, bronić dobrze, a następnie pokazywać charakter mając piłkę, próbując zdobyć bramkę. Jestem pewien, że strzelimy gola. Musimy biegać, walczyć i wygrać, jeśli chcemy dostać się do finału”

Droga do półfinału:

Kanonierzy przez fazę pucharową początkowo przechodzili z małymi trudnościami. Wyjazdowe spotkania zarówno z BATE, jak i Rennes nie szły po myśli Kanonierów, i w obydwu przypadkach musieli oni odrabiać straty w rewanżu, rozgrywającym się na Emirates Stadium. W ostatniej rundzie zespół z północnego Londynu dość gładko rozprawił się z włoskim Napoli, pokonując drużynę spod Wezuwiusza 3-0 w dwumeczu.

Nietoperze jeszcze nie przegrały w fazie pucharowej bieżącej edycji Ligi Europy. Zanotowali pięć zwycięstw i zaledwie jeden remis na wyjeździe z Krasnodarem. Przeszli przez pierwsze trzy rundy jak burza, pewnie eliminując kolejno Celtic, wyżej wspomniany Krasnodar oraz Villarreal.

Ciekawostki:

Pierwsze spotkanie pomiędzy tymi drużynami zostało rozegrane w 1980 roku. W finale Pucharu Zdobywców Pucharów mecz zakończył się bezbramkowym remisem, lecz w serii rzutów karnych lepsza okazała się Valencia wygrywając 5:4.

W sezonie 2000/2001 Valencia wyeliminowała Arsenal w 1/4 Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie wygrali Kanonierzy 2:1 u siebie, zaś na wyjeździe ulegli 0:1 i odpadli z rozgrywek.

Dwa lata później oba zespoły spotkały się w jednej grupie Ligi Mistrzów i ponownie korzystniej wyszła na tym Valencia, gdyż uzbierała cztery punkty (0:0 w Londynie i 2:1 w Valencii).

Nasz obecny szkoleniowiec Unai Emery w latach 2008-2012 był pierwszym trenerem Valencii CF.

Raport zdrowotny:

Unai Emery nie będzie mógł skorzystać z Bellerina, Holdinga, Ramseya, Suareza i Welbecka, którzy są kontuzjowani. Pod znakiem zapytania stoi występ Nacho Monreala, choć należy odnotować, że Hiszpan trenował ostatnio z zespołem. U gości zabraknie Cherysheva i Kondogbii, którzy leczą swoje urazy, a wątpliwy jest występ Cristiano Picciniego. Na boisku nie zobaczymy także byłego Kanonier – Francisa Coquelina – pauzującego za kartki.

Przewidywane składy:

Arsenal: Cech- Mustafi, Koscielny, Sokratis – Maitland-Niles, Torreira, Xhaka, Kolasinac – Ozil, Aubameyang, Lacazette

Valencia: Neto – Wass, Gabriel, Roncaglia, Gaya – Torres, Parejo, Coquelin, Guedes – Rodrigo, Mina.

Sędzia: Clément Turpin

Typ Armatek:2:0

Facebook Comments