Zapowiedzi

Zapowiedź: Wolverhampton – Arsenal

Arsenal ma w zwyczaju fundować kibicom huśtawkę nastrojów, zwłaszcza pod koniec sezonu. Nie inaczej jest w obecnej kampanii. Ostatnie pięć spotkań Kanonierów to trzy zwycięstwa i dwie porażki. W niedzielę zespół Unaia Emery’ego uległ w derbach Londynu z Crystal Palace 2:3. Strata trzech punktów była bolesna również z powodu wyników pozostałych drużyn walczących o trzecią i czwartą pozycję w tabeli. Zarówno Tottenham jak i Manchester United przegrały swoje mecze, a Chelsea jedynie zremisowała w poniedziałek z Burnley (dodatkowo the Blues mają jeden rozegrany mecz więcej). Dzisiaj o 20.45 nie może być mowy o potknięciu. Na Molineux Kanonierzy muszą wygrać, jeśli chcą, aby nadal wszystko zależało od nich.

Radość z awansu do półfinału Ligi Europy przygasiło spotkanie, które wydawało się formalnością. Arsenal nie zwykł przegrywać z Crystal Palace, zwłaszcza u siebie. Niedzielna porażka była dopiero piątą w historii derbów z Orłami. Dobrze, że kolejne spotkanie jest już dzisiaj. Podopieczni Unaia Emery’ego będą mogli się zrehabilitować i zapomnieć o weekendowej wpadce.

Po tamtej porażce na obrońców Arsenalu spadła ostra krytyka. Zwłaszcza na Mustafiego, którego błąd sprawił, że zespół Roya Hodgsona  ponownie wyszedł na prowadzenie. Emery na konferencji prasowej powiedział, że chce bronić swoich piłkarzy, a o błędach będzie rozmawiał jedynie w szatni.

Unai Emery: „Chcę bronić moich piłkarzy, więc chronię Mustafiego, ponieważ w niego wierzę. To bardzo dobry środkowy obrońca, umiejętnie robi wślizgi i potrafi przewidzieć to, co zrobi przeciwnik. Gdy wygrywa pojedynki nie zwracacie na niego uwagi, ale wystarczy, że przegra jeden. Wtedy wszyscy o tym mówią. W niedzielę tak było. Po meczu powiedziałem mu, że nadal jest młody, jeśli będzie odpowiednio dużo pracować, stanie się lepszy.”

Mimo że Hiszpan osłania Niemca przed krytyką, nie wydaje mi się, że mistrz świata z Brazylii wyjdzie w podstawowym składzie dziś wieczorem. Po dwóch meczach zawieszenia do składu wraca Sokratis, który stanowi o sile kruchej defensywy Kanonierów. Bez Greka w składzie Arsenal zagrał 17 meczów i zaliczył w nich jedynie 4 czyste konta. To zaledwie 23,5% spotkań bez straty bramki! Dla porównania: trzydziestolatek rozegrał dotychczas 34 mecze we wszystkich rozgrywkach i zachował 14 czystych kont (41% meczów na “0” z tyłu).

Występ Sokratisa można brać za pewnik, w przeciwieństwie do występu Granita Xhaki. Szwajcar od przerwy reprezentacyjnej boryka się z urazem biodra. Z tego powodu pomocnik musiał opuścić boisko w Neapolu już po godzinie gry, a w niedzielę nie było go nawet na ławce. Zdrowy Xhaka jest potrzebny Arsenalowi, więc dzisiaj prawdopodobnie zasiądzie z rezerwowymi, aby nie pogłębić urazu.

W naszym zespole zabraknie na pewno Aarona Ramseya i Denisa Suareza. Pierwszy z nich nabawił się kontuzji ścięgna w meczu przeciwko Napoli, a drugi ma uraz pachwiny. Brak Walijczyka w najbliższych meczach może być znamienny, ponieważ był on w naprawdę dobrej formie. O Hiszpana chyba nie powinniśmy się martwić. Ani razu nie zagrał od pierwszej minuty, a gdy już wchodził na boisko, nie pokazał niczego nadzwyczajnego. Raczej nie będziemy go oglądać w przyszłym sezonie w koszulce z armatką na piersi.

Kibiców na pewno cieszy postęp w rehabilitacji Danny’ego Welbecka, Roba Holdinga oraz Hectora Bellerina. Obrońcy raczej nie zdążą wykurować się przed końcem obecnego sezonu, jednak są szanse na występ Welbza.

Wolvehampton pokazało w tym sezonie, że nie boi się dużych firm. Remisy na Old Trafford, The Emirates i Stamford Bridge, zwycięstwo na Wembley, a u siebie remis z Manchesterem City i zwycięstwo z Manchesterem United to naprawdę fantastyczne wyniki, jak na beniaminka. Obrońca naszego dzisiejszego rywala, Ryan Bennett powiedział, że na Molineux nie boją się nikogo.

Ryan Bennett: „Każdy mecz przeciwko drużynie z „Top Six” jest niezwykle trudny. Wiemy, jakie warunki postawi nam w środę Arsenal, jednak wierzymy, że możemy zdobyć punkty. Musimy trzymać się naszego planu gry, zagrać tak, jak umiemy najlepiej. To będzie trudne zadanie, ponieważ Arsenal ma wielu świetnych piłkarzy. To prawda, przegrali w niedzielę, ale zrobili kilka zmian, dzięki którym się poprawili.”

O rywalizacji w Premier League z silnymi drużynami wypowiedział się także trener Wilków. Portugalczyk uważa, że ważne jest cieszenie się grą nawet w trudnych meczach.

Nuno Espirito: „To, czego oczekujemy jutro to wykorzystanie talentu oraz dobra organizacja gry, które mają sprawić, że dobrze się zaprezentujemy. Jesteśmy gotowi do rywalizacji z każdym przeciwnikiem. Wiemy, iż Arsenal to silna drużyna z piłkarzami pełnymi jakości i świetnym trenerem. Czeka nas trudne zadanie, ale jesteśmy na nie gotowi. Mocną stroną Arsenalu jest kreatywna i zespołowa gra. Nie wiemy do końca jak się zachowają, jaką będą mieli taktykę. Tego nie wiemy o żadnym z zespołów. Jednak wszystkie mecze sprawiają nam radość, ponieważ od samego początku chcemy dostosować się do warunków i okoliczności, które zmieniają się podczas trwania spotkania.”

Ciekawostki i statystyki

Unai Emery mierzył się z Nuno Espirito cztery razy. Jako trener Sevilli wygrał (1:0), zremisował (1:1) i przegrał (1:3) z Valencią prowadzoną przez Portugalczyka. W Anglii menedżerowie spotkali się raz, 11 listopada 2018 roku. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Pierwszy mecz przeciwko Wolverhampton został rozegrany 24 września 1904 roku. Kanonierzy (wtedy jeszcze pod nazwą Woolwich Arsenal) pokonali Wilki 2:0.

Dzisiejsze spotkanie będzie 114. między tymi zespołami. Bilans jest na korzyść gości – 57 zwycięstw Arsenalu, 27 remisów, 29 zwycięstw Wolverhampton.

Najwyższe zwycięstwo w ponad stuletniej rywalizacji odniósł Arsenal. 1 grudnia 1934 roku Kanonierzy pokonali Wolves 7:0. Natomiast najwięcej bramek padło 27 października 1962 roku. Mecz rozgrywany na Highbury zakończył się wynikiem 5:4 gospodarzy. Najwyższe zwycięstwo Wolverhampton to 6:1. Taki rezultat miał miejsce dwukrotnie – najpierw 31 sierpnia 1946 roku, a później 7 marca 1959 roku.

W XXI wieku oba zespoły spotykały się 11 razy. Arsenal nie przegrał żadnego z tych meczów (9 zwycięstw, 2 remisy).

Wolverhampton nie jest w stanie wygrać z Arsenalem od 29 września 1979 roku (3:2). Wilki przegrywały (16) bądź remisowały (4) w ostatnich dwudziestu potyczkach.

Ostatni raz Arsenal nie wygrał na Molineux 3 kwietnia 1982 roku, czyli dokładnie 37 lat i trzy tygodnie temu.

Dziesięciu piłkarzy było zawodnikami zarówno Arsenalu, jak i Wolves. Byli to Martinez, Frimpong, Aliadiere, Luzhnyi, Sunderland, McNab, Gould, Wilson, Clamp.

Przewidywane składy

Wolves: Patricio – Bennett, Coady, Bolly – Doherty, Dendoncker, Neves, Moutinho, Jonny – Jiménez, Jota

Arsenal: Leno – Sokratis, Koscielny, Monreal – Maitland-Niles, Torreira, Guendouzi, Kolašinac – Ӧzil, Lacazette, Aubameyang

Sędzia: Stuart Attwell

Typ Armatek

1:2

Facebook Comments