Wywiady

Xhaka: Wróciliśmy do gry!

Dwubramkowe zwycięstwo nad United w niedzielę sprawiło, że Arsenal wrócił na czwarte miejsce. Strzelec pierwszej bramki wierzy, że mamy duże szanse na awans do Ligi Mistrzów poprzez Premier League.

Granit Xhaka dał prowadzenie Kanonierom już po dwunastu minutach pierwszej połowy. Szwajcar oddał mocny strzał ze sporej odległości i, mimo że uderzenie wydawało się niegroźne, zdezorientowany nagłą zmianą toru lotu futbolówki David De Gea tylko przyglądał się piłce wpadającej do bramki. Dzięki wygranej Arsenal przeskoczył United w tabeli i obecnie zespół prowadzony przez Unaia Emery’ego zajmuje czwarte miejsce, mając dwa punkty przewagi nad piątym Manchesterem Olego Gunnara Solskjæra. Optymizmem napawa fakt, że punkty zgubili inni bezpośredni rywale. Tottenham przegrał na wyjeździe z Southampton, a Chelsea jedynie zremisowała z Wolves na własnym stadionie.

„Jesteśmy szczęśliwy z trzech punktów, zwłaszcza patrząc na wyniki Tottenhamu i Chelsea,” oznajmił Granit po meczu. „Wygranie tego spotkania było istotne. Teraz wróciliśmy do gry!”

„Nauczyliśmy się na błędach, które popełniliśmy w pucharowej przegranej z Manchesterem United. Zagraliśmy dobrze, goście byli groźni w kontratakach, ale z pięcioma obrońcami czuliśmy się pewniej. Byliśmy bardziej zwarci, znakomicie się porozumiewaliśmy. Cały czas naciskaliśmy na ich zawodników, a to ważne,” – dodał pomocnik, zapytany o styl gry i podejście do spotkania, mając w pamięci poprzedni mecz United na The Emirates.

„Trzy punkty pokazują nam drogę, którą chcemy obrać. To była rywalizacja o sześć punktów. Zostało jeszcze osiem meczów, musimy wygrać jak najwięcej, jeśli chcemy zakończyć sezon w czołowej czwórce,” – zakończył Szwajcar.

Następne spotkanie w Premier League Arsenal zagra dopiero 1 kwietnia, ale już w ten czwartek (14.03) o 21 przed Kanonierami arcytrudne zadanie – rewanż z Rennes. Mecz we Francji zakończył się wynikiem 3:1 dla gospodarzy. Podopieczni Unaia Emery’ego muszą strzelić przynajmniej dwie bramki i nie stracić ani jednej, aby myśleć o awansie do ćwierćfinału Ligi Europy. Nie pomogą im w tym braki kadrowe – dwóch kluczowych zawodników, Sokratis i Lacazette, pauzują z powodu czerwonych kartek.

Facebook Comments