Bez kategorii

WOJNA: Tottenham – Arsenal

Mecz na który wszyscy czekamy w każdym kolejnym sezonie, mecz, który jest czymś znacznie więcej niż tylko meczem – to ogromna batalia dwóch tytanów, w której zwycięzca może być tylko jeden. Niewyobrażalną stawkę podnosi dodatkowo aktualna pozycja drużyn w tabeli, w której to czwarty Arsenal, mający tuż za plecami Manchester United i Chelsea, traci do odwiecznych rywali cztery punkty. Prosta matematyka daje nam rezultat – w przypadku wygranej Kanonierów zbliżą się oni do Tottenhamu na odległość zaledwie jednego punktu. Panie i panowie – North London Derby!

Jak przyznał  po imponującym zwycięstwie z Bournemouth(5-1), Unai Emery oczekuje od swoich zawodników podtrzymania dobrej formy i pokonania w sobotnie popołudnie rywali zza miedzy, co pozwoli zniwelować stratę do nich w tabeli Premier League do zaledwie jednego punktu.

„Każdy kolejny mecz jest dla nas szansą na trzy punkty.”

„Czasami nadarzają się wielkie okazje, jak ta, z którą mamy do czynienia w tym przypadku – dwa tygodnie temu traciliśmy do Tottenhamu dziesięć punktów, obecnie są to jedynie cztery punkty.”

„W sobotę chcemy zagrać jako jedność, co zapewne będzie ważne również dla Spurs. Porażka lub wygrana w tym przypadku zrobi kolosalną różnicę.”

Ze straconych szans na walkę o mistrzostwo, oraz zbliżającego się do Tottenhamu peletonu doskonale zdaje sobie sprawę trener Kogutów, Mauricio Pochettino.

[o szansach na mistrzostwo] „Były bardzo niskie po porażce z Burnley, a po przegranym spotkaniu z Chelsea, wydaje się to[zdobycie mistrzostwa] praktycznie niemożliwe. Musielibyśmy wygrać wszystkie nasze pozostałe spotkania, przy założeniu, że dwa zespoły nad nami zgubią znaczną ilość punktów. Jeśli chcesz być marzycielem – proszę bardzo, możesz wierzyć dopóki  masz chociaż matematyczne szanse. Patrząc jednak realistycznie, prawdopodobieństwo nie jest wysokie.”

Co słychać w koszarach?                                     

Poczynając od ekipy prowadzonej przez Mauricio Pochettino, zarówno Jan Vertonghen, jak i Harry Winks przejdą testy oceniające ich zdolność do gry[obydwaj zmagali się z kontuzją biodra].

Obronną ręką z opresji wydostał się Harry Kane – FA postanowiło nie karać zawodnika za uderzenie Césara Azpilicuety.

Nadal niedostępni są Dele Alli oraz Eric Dier.

Sytuacja ma się bardzo podobnie w obozie gości – Laurent Koscielny oraz Stephan Lichtsteiner powrócili już do pełnych treningów z drużyną. Oznacza to, że jedynymi zawodnikami, z których nie będzie mógł skorzystać Unai Emery na placu boju, będą wykluczeni długoterminowo Rob Holding, Danny Welbeck oraz Héctor Bellerín.

Garść ciekawostek

Tottenham wygrał pięć z siedmiu ostatnich spotkań domowych przeciwko Arsenalowi, jeden raz remisując, oraz jeden raz ulegając Kanonierom. Ostatnie dwa takie spotkania to zwycięstwa Kogutów, i mają oni szansę na powtórzenie wyczynu z okresu między styczniem 1960, a sierpniem 1961, kiedy to wygrali trzy kolejne domowe spotkania przeciwko Arsenalowi. (cyk, do gablotki!)

Arsenal ma szansę na powtórzenie sytuacji, w której udało się mu wygrać obydwa spotkania z rywalem zza miedzy w sezonie – do tej pory zdarzało się to trzykrotnie, w sezonie 2004-05, 2007-08 i 2013-14

Drużyna gości wygrała jedynie jedną z szesnastu ostatnich potyczek między Arsenalem, a Tottenhamem. Miało to miejsce w 2014 roku, kiedy to Kanonierom udało się zwyciężyć 1-0 na White Hart Lane w 2014 roku.

Sobotnie spotkanie będzie piątym meczem rozgrywanym na Wembley, w którym zmierzą się drużyny The Gunners i Spurs. Jak do tej pory, dwukrotnie z tarczą wychodził z nich Tottenham, raz owa sztuka udała się Arsenalowi, i jednokrotnie pojedynek zakończył się podziałem punktów.

Tottenham nie przegrał trzech kolejnych spotkań w Premier League od 2012 roku, kiedy to trzecią porażkę odnieśli właśnie w starciu z Arsenalem. To co, może powtóreczka?

Arsenal wygrał pięć z ostatnich sześciu spotkań w Premier League, co jest dokładnie taką samą liczbą zwycięstw, co ta, którą udało się odnieść Kanonierom w poprzedzających te sześć spotkań trzynastu potyczkach(pięć zwycięstw, pięć remisów, trzy porażki)

Przewidywane składy:

Arsenal: Leno – Niles, Sokratis, Koscielny, Kolašinac – Xhaka, Torreira – Mkhitaryan, Ramsey, Aubameyang, Lacazette

Tottenham: Lloris – Trippier, Alderweireld, Sánchez, Davies – Sissoko, Winks, Eriksen – Moura, Son, Kane

Typ Armatek: 1-2

Facebook Comments