Oceny pomeczowe

Oceny pomeczowe: Manchester City – Arsenal 3:1

Przygnębiające są wyjazdowe mecze naszego klubu przeciwko „Wielkiej szóstce”. Niedzielna porażka była już trzecią w czterech meczach. Bilans bramkowy również nie wygląda kolorowo – 5:13. Mimo wszystko, w niedzielę Arsenal nie zagrał źle. O zwycięstwie City zadecydowały indywidualne błędy Kanonierów i różnica jakości.

Bernd Leno [7,7/10] MOTM – Trzy stracone bramki mogłyby sugerować, że Niemiec się nie popisał. Było wręcz przeciwnie. Leno nie miał nic do powiedzenia przy bramkach dla City, może przy trzeciej mógł trochę lepiej się zachować, ale poza tym bronił to co powinien bronić. Gdyby nie on, mecz mógłby zakończyć się wynikiem podobnym do tego z grudnia z Liverpoolu.

Stephan Lichtsteiner [0/10] – Szwajcar zagrał tak jak zwykle, czyli bardzo źle. Często gubił krycie, nie nadążał za szybkimi i zwinnymi zawodnikami Manchesteru, bramki padały po jego błędach w ustawieniu. Przy trzecim golu nie podniósł się z ziemi po nieudanym wślizgu, tylko oglądał Agüero leżąc wygodnie na plecach.

Shkodran Mustafi [4/10] – Odpowiedzialny za utracone bramki, ale momentami nie wyglądał źle, stąd „czwórka”. Jest zdecydowanie najsłabszym środkowym obrońcą, którego obecnie Unai Emery ma do dyspozycji. Internet podbiła trzymana przez niego linia spalonego. W 79. minucie zszedł z urazem głowy. Zastąpił go Mawropanos.

Laurent Koscielny [7/10] – Kapitan wraca do formy, czego raczej nikt nie spodziewał się po fatalnym występie przeciwko Southampton. Strzelił kolejną bramkę, dobrze ubezpieczał elektrycznego Mustafiego i przy drugiej bramce zgubił krycie razem z Monrealem. Na pewno gra lepiej niż Niemiec, ale w duecie z Sokratisem Lolo wygląda pewniej. Może przeciwko Huddersfield wystąpi w parze z młodszym Grekiem – Dinosem, który złapał w niedzielę kilkanaście minut, a w poniedziałek zagrał pełne 90 minut z drużyną U23 oraz zdobył bramkę.

Nacho Monreal [6,8/10] – Lewa strona defensywy grała zdecydowanie lepiej niż prawa, co rzutuje na oceny. Nacho nie pozwalał Bernardzie Silvie i De Bruyne na tyle, na ile Lichtsteiner Sterlingowi (miał dwie asysty) i Davidowi Silvie, a i w ofensywie dobrze współpracował z Kolašinacem. Zaliczył asystę przy bramce Koscielnego. Mimo 32 lat na Hiszpanie można polegać.

Alex Iwobi [0/10] Niestety coś się stało z Iwobim z jesieni. Nie jest już taki zwinny, porusza się ociężale, często oddaje rywalowi piłkę, a jego nieskuteczne dryblingi irytują. Nigeryjczyk nie wniósł nic do ofensywy. Po jego stracie Leno wyciągał piłkę z siatki już w 46. sekundzie. Po godzinie gry zastąpił go Aaron Ramsey.

Lucas Torreira i Mattéo Guendouzi [7,5/10] – Pozwolę sobie na wspólną ocenę pomocników, ponieważ działali jak jeden organizm. Obaj zagrali na równym, dobrym poziomie, uzupełniali się, asekurowali, gdy jeden zostawał z tyłu, drugi napędzał akcje ofensywne. Walczyli o każdy centymetr boiska, grali koszulka w koszulkę z lepszymi od siebie pomocnikami City, doskonale wyłączyli z gry De Bruyne. Gdyby zamiast Iwobiego, czy Seada wyszedł przed nimi rasowy pomocnik ofensywny (czyt. Ӧzil lub Ramsey), to ich praca w destrukcji i zaczynaniu akcji zaczepnych byłaby lepiej uhonorowana.

Sead Kolašinac [6/10] – Nie wiem jak powinien ocenić Bośniaka, ponieważ nawet Unai Emery chyba nie do końca wiedział jakie wyznaczyć mu zadania. Sead był skrzydłowym, wahadłowym, lewym obrońcą i dziewiątką. Nie żartuję, momentami zostawał najbliżej bramki strzeżonej przez Edersona. Robił sporo wiatru po lewej stronie, ale Kyle Walker nie pozwalał mu na tyle dośrodkowań, na ile może sobie pozwolić w meczu ze słabszym rywalem. Cieszy, że Kola nie schodzi poniżej pewnego poziomu w tym sezonie, ale chyba lepiej, żeby trener wystawiał go bliżej naszej bramki, bowiem brakuje mu zwinności i dryblingu. W drugiej połowie zmienił go Denis Suarez.

Pierre – Emerick Aubameyang i Alexandre Lacazette [6,5/10] – Tutaj też wspólna ocena. Napastnicy byli częściej obrońcami albo chodzili w okolicach koła środkowego czekając na kontratak, którego nie mogli się doczekać. Snajper żyje z podań, a oni ich w niedzielę nie otrzymywali. Żaden z nich nie oddał strzału na bramkę. Tak jak przy ocenie środkowych pomocników napisałem – potrzeba rozgrywającego.

Rezerwowi:

Denis Suarez [1/5] –  To nie był wymarzony powrót Hiszpana na angielskie boiska. Trzy straty, podania głównie do tyłu albo w bok i to tylko 10 celnych. Jedna na cztery udane próby dryblingu, jeden na osiem (!) wygranych pojedynków. Mam nadzieję, że Denis nie spalił się i jeśli zagra w sobotę , to pokaże poziom z Sevilli, czy Villarealu.

Aaron Ramsey [2/5] – Rzadko miał piłkę przy nodze, a gdy już miał to decydował się na bezpieczne podania. Nie tak gra Aaron Ramsey.

Konstantinos Mawropanos [3,5/5] – Dinos ewidentnie lubi trudnych rywali. Wszedł na 15 minut za kontuzjowanego Mustafiego i zaprezentował się znaczeni lepiej niż Niemiec. Podobnie jak blisko rok temu z Manchesterm United, był pewny siebie, odebrał trzy razy piłkę pod własnym polem karnym. Liczę, że Unai postawi na niego w Huddersfield.

Facebook Comments