Aktualności

Özil: Nie obchodzi mnie, co myślą o mnie ludzie

Opinie na temat Mesuta Özila miały już każdy możliwy wydźwięk. Genialny, leniwy, luksusowy, niepatriotyczny, niedoceniany – Niemiec był określany między innymi takimi przymiotnikami. Wszystkie myśli na jego temat są dopuszczone – sam zawodnik przyznaje to w rzadkim wywiadzie dla Sportsmail.

– Wiem, że są ludzie, którzy mnie lubią, a także tacy, którzy nie. Takie są fakty. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, co mówią ludzie z mojego grona. Nie obchodzi mnie, co mówią ludzie z zewnątrz. To nie ma na mnie wpływu – rozpoczął były reprezentant Die Mannschaft.

– Jeśli trener lub inni z mojego kręgu powiedzą mi: ‘Mesut, musisz zrobić to lub tamto’, słucham. Biorę to do serca i pracuję nad tym.

W kogo playmaker uderza tymi słowami? Każdy może interpretować to na własny sposób. Mniej niż dwa tygodnie temu, jeden z ekspertów telewizyjnych, Graeme Souness nazwał Özila “nadąsanym”. Być może jego wypowiedzi mają trafiać w tych, którzy uznali go za winnego słabych wyników Niemiec na ostatnim Mundialu.

Pomocnik, mający tureckich rodziców, przyjął dyskryminację jako jego powód opuszczenia kadry Joachima Löwa: – Jestem Niemcem, gdy wygrywamy, a imigrantem, gdy przegrywamy – stwierdził 30-latek w lutym.

Teraz nie wyczuwamy w jego tonie złości czy urazy. Jego odpowiedzi są spokojne i skalkulowane – wymierzone z taką precyzją jak asysta “fałszem” do Pierre’a-Emericka Aubameyanga przy jego ostatniej bramce przeciwko Leicester.

Występ Niemca z Lisami nie mógł zostać pominięty. Gra Özila budziła tego wieczora dech w piersiach. A wszystko to miało miejsce, kiedy Özil wyszedł z opaską kapitańską na ramieniu po raz pierwszy barwach Kanonierów.

W rzeczy samej, rewolucja Unaia Emery’ego szybko nabiera kształtów, a były gracz Realu Madryt jest centralną postacią tego planu. W czwartek, Arsenal może rozszerzyć swoją passę meczów bez porażki do piętnastu kolejnych spotkań. Ta sztuka nie udała im się od sezonu 2007/08.

Özil, nie przejmując się krytykami, odrzuca także zachwyty nad wyżej wspomnianym występem i niesamowitą serią Kanonierów. Pomocnik wzywa swoją drużynę do kontynuowania ciężkiej pracy – po to, by ostry start sezonu nie zszedł na drugi plan.

– Wszystko idzie dobrze, ale to nie oznacza, że przestanę pracować. Najważniejsze jest to, że drużynie również idzie nieźle. Taki jest proces – każdy trener ma inną filozofię i strategię i czujemy to.

– Nowy trener jest bardziej taktyczny. Uczymy się od niego i próbujemy dawać z siebie wszystko w każdym dniu i godzinie. Musimy pozostać głodni i nadal się poprawiać. To dopiero początek. Nie zatrzymamy się mimo dobrego startu.

Facebook Comments