Publicystyka

Co w FPL piszczy? #GW11

Mamy piątek, więc to odpowiedni czas, by zaznajomić się z tym, co może czekać nas w GW11 i doszlifować swoje składy. Czas do jutra, do godziny 12:30.

 

Obrona hamulcem Kanonierów

Jak dobrze wiemy, Arsenal zmierzy się w hicie kolejki na The Emirates z Liverpoolem. Kanonierzy przed tym spotkaniem mają poważne problemy w defensywie. Decyzje przedmeczowe zostaną podjęte w sprawie Héctora Bellerína, Nacho Monreala, Sokratisa oraz Seada Kolašinaca, co oznacza, że w pełni gotowi do gry są jedynie Ainsley Maintland-Niles, Shkodran Mustafi, Stephan Lichtsteiner, Rob Holding oraz Carl Jenkinson. To świetna informacja dla Kloppa i jego ofensywy. Szczególnie, że The Reds uwielbiają od początku ‘siąść’ na rywala i wypunktować go na początku meczu, by mieć kontrolę nad przebiegiem spotkania.

Wyobraźmy sobie tylko pojedynki bocznych obrońców Arsenalu z Salahem oraz Mané.

 

Lewa flanka ‘katem’ United

Mimo ostatniego spotkania w wykonaniu Ryana Frasera (6,1) nadal zastanawiacie się nad sprzedażą Szkota przed, z pozoru, trudnym terminarzem? Zapomnijcie. Czerwone Diabły w ostatnich 4. kolejkach pozwoliły rywalom na stworzenie 21 szans ich lewą stroną boiska, z kolei środkiem na 11, zaś prawą flanką na 14. Jakby tego było mało United powinno stracić w tym czasie 6,6 bramek, co jest 5. najgorszym wynikiem w lidze. Podopieczni Mou pozwolili rywalom również na stworzenie 10. stuprocentowych sytuacji. Jeśli do tego dodamy fakt, że pod nieobecność Joshuy Kinga (6,4) Fraser gra nieco bliżej środka boiska, właściwie obok Wilsona, przez co może wkraść się niepewność w poczynaniach defensorów The Red Devils. Mapka potwierdzająca (nr 24):

 

Za śp. Vichaia

Czytając to, co mówi Claude Puel, można odnieść wrażenie, że zawodnicy Leicester są napakowani jak kabanosy i zrobią wszystko, by oddać hołd zmarłemu w katastrofie helikoptera właściciela, zmiatając Cardiff z powierzchni ziemi. Walijczycy, poza inauguracją vs. Newcastle, tracą na swoim boisku co najmniej 2 gole na mecz i obok Fulham są pod tym względem najgorsi w lidze. Opcją standardowo jest Jamie Vardy (9,0), który tydzień temu zagrał jedynie 45 minut w meczu przeciwko West Hamu, ale w tym czasie oddał 3 strzały (z boxa), z czego tylko jeden był celny, lecz Anglik miał również dogodną okazję do pokonania Fabiańskiego. Nie można zapomnieć również o Jamesie Maddisonie (7,0), któremu tylko i wyłącznie koledzy przeszkodzili w zdobyciu 2. asyst w tamtym spotkaniu. 3 strzały (1 z boxa), 0 celnych, 4 stworzone okazje to liczby mózgu Lisów.
Warto także wspomnieć, że ze względu na kontuzję Daniela Amarteya Ricardo Pereira (5,1) nie powinien być już zagrożony rotacją, a jak dobrze wiemy boczny defensor ma olbrzymi ciąg na bramkę rywala.

 

Mrożąca krew w żyłach obrona City

Zaledwie 3 bramki stracone w 10. meczach, ponadto żadnego z tych goli nie strzelił pomocnik czy napastnik. Edersona pokonywali jedynie obrońcy. Mało tego: 2-krotnie były to ekipy ze strefy spadkowej, a raz ze środka stawki, a przecież Obywatele mierzyli się z Liverpoolem, Arsenalem czy Tottenhamem. Ewidentnie widać, że podopieczni Pepa tracą gole z drużynami, z którymi mogą pozwolić sobie na chwilową dekoncentrację.

Warto więc zastanowić się, czy nie zainwestować długoterminowo w linię obrony City. Najpewniejszymi opcjami wydają się być Ederson (5,8) oraz Aymeric Laporte (5,8). Bramkarz ma niepodważalną pozycję między słupkami, a ponadto ma na koncie już 57 oczek  i wśród golkiperów oraz defensorów tylko Marcos Alonso lepiej punktuje od niego. Z kolei Laporte jest cały czas chwalony przez Guardiolę i do tej pory gra wszystko, niczym Otamendi w zeszłym sezonie. Czasem nawet zagrozi bramce rywala ze stałego fragmentu gry.

 

Napastnik za 4,5 złotym środkiem?

Można zauważyć, że powoli rozpoczyna się trend na formację 3-5-2 a nawet 4-5-1 bez napastnika premium. Wszystko za sprawą tego, że obecnie w top10 zawodników w formie jest tylko dwóch snajperów, przez co ludzie wolą zainwestować budżet w obronę oraz pomoc. Dodatkowo pomocną dłoń wyciągnął do nas Javi Gracia, który zaczął stawiać na Isaaca Successa (4,5). 22-latek skorzystał na kontuzji Troya Deeneya (5,9) i wdarł się do podstawowej ‘11’ Watford, sadzając na ławce również Andre Graya (6,0). W ostatnich 4. meczach młody Nigeryjczyk powinien mieć udział (xG + xA) w 2,16 bramkach. To lepszy wynik od chociażby Kane’a (1,87), Vardy’ego (1,84) czy Jiméneza (1,64). Nawet jeśli miałby grzać ławę w waszych składach, to lepiej mieć świadomość, że jest ‘coś’ w stanie zrobić na boisku, jeśli z konieczności znajdzie się w podstawowym składzie. 😉

 

Absencje

Arsenal: Mohamed Elneny, Laurent Koscielny, Konstantinos Mavropanos, Matteo Guendouzi (zawieszony za kartki, wróci za tydzień), Nacho Monreal, SeadKolašinac, Héctor Bellerín & Sokratis (decyzje przed meczem);

Bournemouth: Joshua King, Simon Francis (decyzja przed meczem);

Brighton: Davy Pröpper, Pascal Groß;

Burnley: Nick Pope, Ben Gibson, Stephen Ward, Jack Cork (decyzja przed meczem);

Cardiff: Lee Peltier, Nathaniel Mendez-Laing, Joe Ralls (zawieszenie za kartki), Danny Ward, Jazz Richards;

Chelsea: Marco van Ginkel, Olivier Giroud & Ethan Ampadu (decyzje przed meczem), według Sarriego Hazard jest w stanie zagrać 40-45 minut;

Crystal Palace: Joel Ward, Connor Wickham, Scott Dann, Christian Benteke;

Everton: Phil Jagielka, Jonjoe Kenny, James McCarthy;

Fulham: Joe Bryan;

Huddersfield: Danny Williams;

Leicester: Daniel Amartey, Matty James;

Liverpool: Alex Oxlade-Chamberlain, Naby Keïta, Jordan Henderson;

Manchester City:  Kevin De Bruyne, Claudio Bravo, Eliaquim Mangala, İlkay Gündoğan Nicolás Otamendi (decyzje przed meczem);

Manchester United: Marouane Fellaini, Diogo Dalot, Antonio Valencia, Scott McTominay (decyzja przed meczem);

Newcastle: Florian Lejeune, Jamie Sterry & Ciaran Clark (decyzje przed meczem);

Southampton: Wszyscy są do dyspozycji Marka Hughesa;

Tottenham: Jan Vertonghen, Danny Rose, Eric Dier, Vincent Janssen, Victor Wanyama;

Watford: Daryl Janmaat, Sebastian Prödl, Tom Cleverley, Troy Deeney;

West Ham: Andriy Yarmolenko, Carlos Sánchez, Winston Reid, Mark Noble (wróci 24.11 po zawieszeniu za kartki), Andy Carroll, Jack Wilshere, Manuel Lanzini;

Wolves: Diogo Jota.

 

Szanse na zachowanie czystego konta

 

 

Autor: Tomek Libner

Facebook Comments