Aktualności

Unai Emery: Reakcja Mesuta Özila na zmianę to normalna rzecz

Świetna passa Arsenalu (11 zwycięstw z rzędu) zakończyła się w niedzielę po tym, gdy klub prowadzony przez Unaia Emery’ego zremisował 2:2 na Selhusrt Park z Crystal Palace. Schodzący Ozil rzucił ze złością swoje rękawiczki na ziemię, czym ewidentnie okazał swoje niezadowolenie i złość z faktu, że został zmieniony przez Hiszpańskiego szkoleniowca. 

Remis dał gospodarzom Luka Milivojević, który w 83. minucie wykorzystał drugi rzut karny. Na boisku nie było już Özila i strzelca drugiej bramki – Aubameyanga. Niemiec, po zejściu z boiska w 68. minucie, rzucił ze złością swoje rękawiczki.

Trener Kanonierów zapewnia, że kapitan zespołu nie miał złych intencji:

„To normalne, że jest nieszczęśliwy. Pokazał charakter, gdy nie gra nam się nie układała. Zmieniłem go przy 2:1, a przecież każdy chciałbym dalej grać” – powiedział Emery na pomeczowej konferencji.

Hiszpan zaznaczył, że zmiana była czysto taktyczna. Chciał mieć w ataku trzech szybkich napastników, którzy mogliby wyprowadzać zabójcze kontrataki, takie, jak te w meczu z Fulham (Arsenal wygrał 5:1). Gospodarze przejęli inicjatywę i szukali wyrównania, więc gra z kontry mogła przynieść trzecią bramkę.

„Mieliśmy mniejsze posiadanie piłki. Liczyłem na akcję dającą bramkę, którą przeprowadzi Laca i Danny” – powiedział Emery.

Trener nie by zadowolony z niecelnego podania Lacazette’a, które przyczyniło się do sprokurowania przez Xhakę rzutu karnego.

„Każdy popełnia błędy. Możemy popełniać je również na bosku. Ja też nie jestem nieomylny. Najważniejsze to nie popełniać błędów na marne – trzeba się na nich uczyć, a nie załamywać, tracić pewność siebie” – dodał Emery.

„Chcę, żeby w polu karnym zawodnicy byli agresywni, szukali okazji do zdobycia bramki. Gdy nie ma możliwości zagrania do przodu, do boku lub oddania strzału, trzeba wycofać piłkę i zbudować atak jeszcze raz. Drugą bramkę straciliśmy przez niecelne wycofanie Alexandre’a.”

Trener został jeszcze zapytany o zdrowie zdjętego w przerwie Hectora Bellerina.

„Mam nadzieję, że nie jest to poważna kontuzja i Hector będzie gotowy na mecz z Liverpoolem” – zakończył Hiszpan.

 

Autor: Maciek Jędrych

 

Facebook Comments