Publicystyka

Co w FPL piszczy? #GW10

Tydzień, przy wsparciu europejskich pucharów, zleciał szybko i przyjemnie. Mamy piątek, więc to odpowiedni czas, by zaznajomić się z tym, co może czekać nas w GW10 i doszlifować swoje składy. Czas do jutra, do godziny 15:00.

 

Hokejowy wynik na Craven Cottage?

Doskonale wiemy, że bramkę Fulham jest w stanie strzelić każdy. Jak wgłębimy się nieco bardziej, to zauważymy, że średnia ilość goli w meczach domowych podopiecznych Slavišy Jokanovicia wynosi 4,0, z kolei w spotkaniach wyjazdowych Bournemouth wynosi ona 3,4. Tutaj nie ma się co zastanawiać, tu trzeba grać. Sprawa jest prosta, niczym wynik dodawania 2+2. Fraser, Wilson, King, Schürrle, Mitrović, czy kogo tam z ofensywy tych drużyn macie – biegiem do składu!

 

Do trzech meczów sztuka

Kalendarz West Hamu w końcu się odwraca, a najlepszy zawodnik Młotów, Marko Arnautović, po pierwsze: jest zdrowy, po drugie: dochodzi do sytuacji strzeleckich, a po trzecie: niestety ma pecha. W dwóch ostatnich meczach Austriak oddał 10 strzałów (6 z boxa), z czego 5 było celnych, stworzył 4 sytuacje kolegom oraz miał 22 kontakty z piłką w polu karnym przeciwnika. Jak ktoś oglądał te mecze lub chociaż skróty, to wie, że Arni powinien był strzelić co najmniej 1 gola. Teraz stanie naprzeciwko obrony Lisów, która ciągle jest w fazie budowy i popełnia proste błędy w destrukcji.

Inną ciekawą opcją z ekipy Młotów może być Robert Snodgrass (5,3), który prawdopodobnie skorzysta na półrocznej absencji Yarmolenki (6,8), zyskując miejsce w składzie. Warto poobserwować Szkota, tym bardziej że Pellegrini go chwali.

 

Anfield jest twierdzą

Liverpool do tej pory nie stracił bramki na własnym stadionie. Według statystyki spodziewanej liczby straconych bramek Alisson powinien był wyciągać piłkę z siatki 2,32 razy (0,7 z tego współczynnika to zmarnowany karny Riyada Mahreza). Obrona The Reds dopuściła rywali tylko do 19. strzałów z własnego pola karnego, z czego tylko 2 określono mianem dogodnej sytuacji. Z tych powodów można śmiało inwestować w defensywę Kloppa. Niby takie proste, ale nie do końca – wszystko przez rotację. Ewidentnie widać, że pewniakami do gry są Alisson (5,6), Virgil van Dijk (5,9) oraz Andrew Robertson (6,4). Pozostałe 2 miejsca mogą być obsadzane przez Lovrena (4,9), Gomeza (5,1) lub TAA (5,1). Na tę chwilę wygląda na to, że posiadany przez 19,5% graczy 20-letni Anglik będzie musiał zadowolić się jedynie grą w Lidze Mistrzów i, ewentualnie, krajowych pucharach.

 

Nie pozbywajcie się Marcosa Alonso

Hiszpan, ku uciesze wszystkich graczy FPL, podpisał w tym tygodniu nowy, 5-letni, kontrakt z Chelsea. Wiele osób, ku mojemu zaskoczeniu, rozważa powoli sprzedaż ‘obrońcy’ The Blues (7,0), zarzucając mu, iż od GW5 nie daje właściwie nic z przodu, ale jak tak spojrzymy na mecze ekipy ze Stamford Bridge, to zdamy sobie sprawę z tego, iż 27-latek jest groźny, np. gdyby lepiej przyjął piłkę w zeszłym tygodniu, to stanąłby oko w oko z De Geą. Weźmy pod uwagę również to, że pozbywając się Hiszpana, możemy mieć problem z odkupieniem go w późniejszej fazie sezonu. Przy terminarzu: Burnley (W), Crystal Palace (D), Everton (D) radziłbym wybić sobie z głowy ten pomysł. Warto wspomnieć również, że Marcos na wyjazdach zdobywa średnio 8,5 punktów. Jeśli Hazard nie zagra w niedzielę, to całkiem prawdopodobne, że będziemy świadkami popisu Alonso na lewej flance.

 

Anthony Martial i jego forma

Ponad 130 tysięcy osób zdecydowało się kupić Francuza po tym, jak strzelił 2 bramki przeciwko Chelsea. Na pierwszy rzut oka wygląda to fajnie, od GW7, odkąd występuje w 1. składzie, strzelił 3 gole oraz zanotował jedną asystę. Jednak jeśli wgłębimy się w grę skrzydłowego, nie wygląda to już tak pięknie. Martial uderza bardzo rzadko – 3 strzały, 3 z boxa, 3 celne, 3 bramki – takiej konwersji nie jest w stanie utrzymać nikt. Oprócz tego 3 stworzone okazje, 0 dośrodkowań oraz 27 kontaktów z piłką w boxie rywala, z których niewiele wynika. Terminarz niby nie najgorszy: Everton (D), Bournemouth (W), City (W), ale 2 razy zastanowiłbym się, zanim zainwestowałbym 7,3 mln w 22-latka.

 

 

 Absencje

Arsenal: Laurent Koscielny, Konstantinos Mavropanos, Nacho Monreal & Sead Kolašinac (u Hiszpana oraz Bośniaka decyzje przed meczem);

Bournemouth: Joshua King (decyzja przed meczem);

Brighton: Glenn Murray (decyzja przed meczem), Davy Pröpper, Pascal Groß;

Burnley: Nick Pope, Aaron Lennon (decyzja przed meczem), Stephen Ward, Ben Gibson (pod obserwacją);

Cardiff: Lee Peltier, Nathaniel Mendez-Laing, Joe Ralls (zawieszony za czerwoną kartkę, wróci 10.11), Danny Ward, Josh Murphy & Harry Arter (decyzje przed meczem);

Chelsea: Eden Hazard (decyzja prawdopodobnie przed meczem), Callum Hudson-Odoi (decyzja przed meczem);

Crystal Palace: Scott Dann, Joel Ward, Christian Benteke;

Everton: James McCarthy;

Fulham: Tom Cairney (decyzja przed meczem; pracuje nad kondycją), Timothy Fosu-Mensah (decyzja przed meczem, ale na ławce powinien usiąść), Joe Bryan;

Huddersfield: Rajiv van La Parra (decyzja przed meczem);

Leicester: Wes Morgan (zawieszony za kartki), Matty James;

Liverpool: Naby Keïta, Jordan Henderson, Alex Oxlade-Chamberlain;

Manchester City: İlkay Gündoğan, Danilo, Claudio Bravo;

Manchester United: Jesse Lingard & Antonio Valencia & Scott McTominay (decyzje przed meczem), Marouane Fellaini, Diogo Dalot, Alexis Sánchez;

Newcastle: Wszyscy poza Florianem Lejeune zdrowi;

Southampton: Mario Lemina (decyzja przed meczem);

Tottenham: Jan Vertonghen, Dele Alli (wrócił do treningów, ale nie wiadomo, czy będzie gotowy od 1. minuty), Danny Rose;

Watford: Daryl Janmaat, Sebastian Prödl, Tom Cleverley, Nathaniel Chalobah & Troy Deeney (decyzje przed meczem);

Wolves: Wszyscy zdrowi, ale Nuno Espírito Santo straszył roszadami w składzie;

West Ham: Andriy Yarmolenko, Winston Reid, Andy Carroll, Jack Wilshere, Pedro Obiang, Carlos Sánchez, Manuel Lanzini.

 

Szanse na zachowanie czystego konta

 

 

 

Autor: Tomek Libner

Facebook Comments