Publicystyka

Kto na kapitana na GW9?

Deadline dziewiątej kolejki zbliża się nieubłaganie, co wiąże się oczywiście z wyborem jednego, najważniejszego zawodnika w naszym zespole – tego, który ma nas poprowadzić do szeregu zielonych strzałek w górę – kapitana. Oto nasze propozycje, komu najlepiej – według nas – powierzyć opaskę. 

Sergio Agüero (11,3 mln; 50,9% posiadania) – Argentyńczyk bez wątpienia będzie najbezpieczniejszym kapitanem na najbliższą kolejką. Za napastnikiem Manchesteru City przemawia 4. wynik, jeśli chodzi o spodziewaną ilość goli (5,5), fakt że odpoczywał 2 tygodnie, dzięki czemu mógł wyleczyć wszystkie mikrourazy, przez które grał 60-65 minut w meczu. Ponadto obrona Burnley na wyjeździe pozwala na najwięcej strzałów rywalom (w tym są na 3. miejscu od końca, jeśli chodzi o uderzenia z ich pola karnego). Za Kunem przemawia również historia rywalizacji z podopiecznymi Dyche’a (6 bramek w 6. występach).

Mohamed Salah (12,8; 31,3%) – Dziwnie się patrzy, gdy nadchodzący terminarz Liverpoolu jest świetny, a mimo to Faraon został sprzedany przez blisko 226 tysięcy graczy. Jest to tym dziwniejsze, kiedy uświadomimy sobie, że Kun strzelił Huddersfield hat-tricka, Kane zaliczył dublet, a Hazard, wchodząc z ławki, zanotował asystę. Słaba defensywa Terierów  to idealny moment dla Salaha, aby się odblokować i w końcu zacząć trafiać do siatki rywali z większą skutecznośćią. Warto także odnotować, że Huddersfield w tym sezonie jeszcze nie strzeliło bramki na własnym boisku, więc dodatkowo można zarobić 2 oczka za czyste konto Egipcjanina.

Eden Hazard (11,3; 49%) – Od czasu Mundialu jest w niesamowitym gazie. Tym razem spróbuje go zatrzymać Manchester United, który jest w potężnym dołku. Czerwone Diabły w ostatnich 4. kolejkach były drugą najgorszą drużyną w lidze pod względem ilości potencjalnie straconych goli – 5,2 (strzelono im 7). Dotychczas Hazard strzelił  5 goli i zanotował 2 asysty w 16-stu spotkaniach przeciwko Czerwonym Diabłom, ale patrząc na jego formę oraz mierną defensywę United, może jutro znacznie poprawić swoje liczby. Nadzieja Manchesteru w tym, że Mourinho wyłączy z gry Belga, jak to w przeszłości robił z innymi, kluczowymi zawodnikami rywali.

Harry Kane (12,5; 30,6%) – Anglik lubi strollować posiadaczy, co ostatnio zrobił przeciwko Cardiff, ale widać, że powoli łapie wiatr w żagle. W ostatnich 4. kolejkach oddał 16 strzałów (2. wynik wśród napastników), z czego 13 padło z pola karnego, zaś 10 było celnych. Jeśli do tego dodamy, że do składu Tottenhamu powraca Christian Eriksen oraz historię występów przeciwko Młotom (6 bramek w ostatnich 6. spotkaniach), to możemy się spodziewać, że Książe będzie nękał Fabiańskiego.

Alexandre Lacazette (9,7; 12,6%) – forma, forma I jeszcze raz forma. Francuski napastnik Arsenalu od czasu GW3 nie zanotował pustego przelotu (4 gole i 4 asysty w tym okresie). Mało tego – Laca stał się typowym killerem. W ostatnich 4. kolejkach oddał 3 celne strzały, z których padły 3 bramki. Ponadto odpoczął przez 2 tygodnie, gdyż nie został powołany na mecze reprezentacji. W poniedziałkowy wieczór Kanonierzy zagrają z Leicester, które obroną nie grzeszy, no ale do ‘poziomu’ Fulham to im nieco brakuje.

Jamie Vardy (9,0; 4,9%) – Komu Vardy ma strzelić bramkę jak nie ekipie z TOP 6, jaką jest Arsenal? Samych Kanonierów ukąsił w poprzednim sezonie 3-krotnie, a w całej karierze 6 razy. Pod uwagę trzeba wziąć także to, że mecze Lisów z Arsenalem są ofensywnymi spotkaniami, a teraz, po zmianie trenera przez ekipę z The Emirates, powinno być to jeszcze bardziej widoczne.
W ostatnich 4. spotkaniach Anglik oddał 15 strzałów (3. wynik), z czego aż 14 z pola karnego rywali, zaś 7 uderzeń było celnych, ale dało to jedynie 2 trafienia.

Mniej oczywiste opaski, które pewnie także znajdą swoich zwolenników to:

Raheem Sterling (11,2; 6,9%) – wysoka forma, 10 strzałów (8 z pola karnego) i 6 celnych oraz 41 kontaktów w polu karnym rywala w przeciągu ostatnich czterech kolejek, co zamienił na 2 gole i 2 asysty. W reprezentacji Anglii również pokazał się z dobrej strony. Jak widać – skrzydłowy City super wygląda pod względem liczb, ale jego niskie posiadanie sprawia, że jest to ryzykowny – i zarazem niszowy – wybór, jeśli Agüero odpali.

Aleksandar Mitrović (6,9; 26,1%) – Serb uda się do Walii, gdzie zmierzy się z jedną z najgorszych defensyw w Premier League (w ostatnich 4. kolejkach pozwolili przeciwnikom na 48 uderzeń z własnej ‘16’). Mitro z kolei ma na swoim koncie 16 strzałów (11 z pola karnego), z czego jedynie 4 celne. Jeśli jego koledzy będą dostarczali futbolówkę Mitro, zamiast strzelać bezsensownie zza pola karnego, to mimo wszystko 24-latek powinien ukąsić Cardiff.

Wielu by w tym miejscu wstawiło Richarlisona (6,8; 24,4%), ale osobiście wyżej stawiam będącego ostatnio w świetniej formie Gylfiego Sigurðssona (7,4; 5,6%) – 16 strzałów, 6 z pola karnego, 6 celnych, 14 stworzonych okazji, z czego dwie dogodne, do tego 4 bramki w ostatnich 4. kolejkach. Nie można zapomnieć także o tym, że Gylfi wykonuje stałe fragmenty gry. I choć przeciwnikiem będzie Crystal Palace, które nieźle sprawuje się w destrukcji, to bardziej cenię ofensywę The Toffees.

 

Facebook Comments