Oceny pomeczowe

Oceny pomeczowe: Arsenal – Watford

Ostatni wrześniowy mecz za nami. Arsenal wygrał 2:0 z rewelacją sezonu, ale wynik jest lepszy niż gra. Cieszyć muszą trzy punkty i awans w tabeli oraz fakt, że za „kadencji” Arsene’a Wengera, Kanonierzy zwykli przegrywać takie mecze. Dzisiejsze spotaknie mogło przypominać to z Evertonem z zeszłego weekendu. Arsenal w pierwszej połowie wydawał się być zagubiony, znowu oddał tylko jeden strzał na bramkę i mimo większego posiadania piłki to goście byli bliżej strzelenia bramki. Po przerwie nadal spotkanie toczyło się głównie w środku pola, ale ostatecznie Kanonierzy wyprowadzili dwa szybkie ciosy i odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu.

Petr Čech [7/10] – Petr zagrał poprawnie. Nie popełnił żadnego błędu, a dwukrotnie zaliczył ważną interwencję. Pod koniec pierwszej części spotkania przy wykopie doznał urazu i musiał zejść z boiska.

Hector Bellerin [6,5/10] – Hiszpan był dzisiaj pewnym punktem w defensywie. Troy Deeney i Roberto Pereyra sprawiali mu trochę problemów, ale koniec końców Szerszenie nie zdobyły bramki, co zdecydowanie działa na plus Bellerina i całego bloku obronnego. Hector gorzej wyglądał jednak w ofensywie. Żadne z jego dośrodkowań nie stworzyły większego zagrożenia.

Shkodran Mustafi [7/10] – Mustafi zagrał dobrze. Nie popełnił żadnego błędu, co możemy zdecydowanie rozpatrywać w kategorii osiągnięć. Przy jednym z rzutów rożnych uderzył głową, ale piłka została zablokowana.

Rob Holding [7,4/10] – Anglik wskoczył w miejsce kontuzjowanego Sokratisa i naprawdę dobrze wywiązał się ze swoich obowiązków. Był pewny w defensywie, mądrze zachowywał się mając piłkę przy nodze, a w drugiej połowie znakomicie zablokował strzał jednego z napastników Watfordu. Holding wygrał sześć z ośmiu pojedynków i zanotował 40 celnych podań (89%). Dwudziestotrzylatek dobrze asekurował partnerów z defensywy. Czyżby wracał Rob Holding, którego pamiętamy z finału FA Cup przeciwko Chelsea?

Nacho Monreal [6,5/10] – Monreal, podobnie jak swój rodak z prawej strony obrony zagrał dzisiaj dobrze w defensywie i bez fajerwerków w ofensywie. Obu Hiszpanów stać na więcej, tak że parafrazując klasyka: „spokojnie zaraz się rozkręcą”.

Lucas Torreira [7/10] – Urugwajczyk znowu bardzo dobrze rozbijał ataki rywali i wprowadzał spokój w rozegranie Arsenalu. Lucas wykonał dzisiaj 65 podań z czego 58 było celnych, wygrał 8 z 13 pojedynków i aż 5 razy był faulowany.

Granit Xhaka [7/10] – Granit z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. Popełnia mniej błędów w rozegraniu. Jedynym jego mankamentem jest częste spowalnianie kontrataków, ale w ataku pozycyjnym sprawdza się znakomicie. Dzisiaj zagrał aż 7 celnych długich piłek.

Aaron Ramsey [5/10] – Zdecydowanie najsłabszy na boisku. Nie wniósł nic w ofensywie ani defensywie. Walijczyk już od jakiegoś czasu nie wygląda najlepiej. Dzisiaj tylko raz uczestniczył w akcji zaczepnej. Powinna się ona zakończyć rzutem karnym. W 63. minucie zastąpił go Alex Iwobi.

Mesut Özil [7,3/10] – Niemiec zagrał dzisiaj bardzo dobrze. Przyspieszał akcje ofensywne, świetnie odnajdywał kolegów, jego zagrania rozrywały defensywę gości. Solidny występ przypieczętował golem. Prosimy o więcej Mesut!

Pierre – Emerick Aubameyang [6/10] – Gabończyk, podobnie jak Ramsey, jest bez formy. W Premier League zdobył jak na razie tylko dwie bramki, a dzisiaj nawet nie oddał strzału na bramkę. Był powolny, brakowało mu miejsca do rozpędzenia się. W 75. minucie zmienił go Danny Welbeck.

Alexandre Lacazette [7,5/10] MOTM – Alexandre Lacazette wyrasta na lidera drużyny Unaia Emery’ego. Francuz bardzo dużo biega, naciska na obrońców, a to przyniosło mu sytuację 100% (niestety jej nie wykorzystał) oraz sprawiło, że Cathcart strzelił bramkę samobójczą. Napastnik bardzo dobrze odnajduje się w polu karnym i świetnie radzi sobie na małej przestrzeni. Gdyby nie błąd arbitra, Laca wywalczyłby rzut karny. Przy drugiej bramce idealnie asystował.

Rezerwowi:

Bernd Leno [7/10] – Niemiec pewnie nie spodziewał się dzisiaj debiutu, ale w 45. minucie Petr Čech doznał kontuzji i Leno musiał go zmienić. Golkiper spisał się naprawdę dobrze – był pewny w wyjściach do górnych piłek, a raz wykazał się znakomitym refleksem i obronił na linii uderzenie głową Troya Deeneya. Czeski bramkarz wypadł na trzy tygodnie, więc Bernd Leno na dłużej zostanie w bramce Arsenalu.

Alex Iwobi [3,5/5] – Iwobi zastąpił słabego Ramseya i to była bardzo dobra zmiana. Nigeryjczyk zdynamizował akcje ofensywne Kanonierów, a to po jego mocnym dośrodkowaniu padła pierwsza bramka. Drugi gol wypracował razem z Lacazettem.

Danny Welbeck [-/-] – Wszedł na ostatnie 15 minut, ale to jego wślizg rozpoczął akcję bramkową na 2:0.

by: Maciek Jędrych

Facebook Comments