Zapowiedzi

Nareszcie wracają! ZAPOWIEDŹ: Arsenal vs Manchester City

Po niesamowicie dłużących się wakacjach wreszcie wraca ona – tak intensywnie wyglądana najlepsza liga świata, Premier League, a wraz z nią nasz Arsenal! Nowa kampania to zupełnie nowe otwarcie dla The Gunners. Odejście Wengera, podjęcie pracy przez Unaia Emery’ego, aktywny udział w rynku transferowym – to wszystko sprawia, że pierwszej kolejce towarzyszy jeszcze większa ekscytacja niż zwykle. Jakby tego było mało, przed Kanonierami powrót z prawdziwą pompą i paradą. Na Emirates Stadium przyjeżdża bowiem aktualny mistrz Anglii, Manchester City Pepa Guardioli. Początek spotkania już w niedzielę o godzinie 17:00.

Tego meczu po prostu nie można przegapić. Dawno nie czekaliśmy na początek rozgrywek z tak wielkim zaciekawieniem, jak teraz. Powiew świeżości z pewnością nastroił każdego sympatyka klubu z czerwonej części północnego Londynu pozytywnie i obudził nadzieję na poprawę wyników sportowych. Już od samego startu nowego sezonu czeka nas wielki test, który pokaże w jakim miejscu obecnie się znajdujemy. Czy będziemy w stanie nawiązać realną walkę z samą czołówką ligi, a może wreszcie sami zaczniemy z powrotem stanowić o klasie Premier League? Jedno jest pewne – Obywatele nam w tym nie pomogą.

The Citizens spędzili okres przygotowawczy we wspaniałych nastrojach. Zespół nie tylko zupełnie się nie osłabił, ale jeszcze uzupełnił swoją kadrę o Riyada Mahreza z Leicester, o którego usilnie zabiegał sam Guardiola. Jak zapowiada hiszpański szkoleniowiec, jego podopieczni muszą mocno pracować i być jeszcze lepsi, niż byli przed rokiem, jeżeli chcą myśleć o obronie mistrzowskiego tytułu. Według niego bowiem rywalizacja w sezonie 2018/19 będzie dużo bardziej zacięta i wymagająca. Podczas przedsezonowych tournee The Citizens rozegrali trzy spotkania, z czego aż dwa przegrali. Z takim obrotem spraw wiązał się przede wszystkim przedłużony wypoczynek zawodników, którzy brali udział w turnieju Mistrzostw Świata. Zresztą, nigdy nie ma co zbytnio przywiązywać się do rezultatów gier kontrolnych. W obozie Manchesteru City, w przeciwieństwie do ich derbowego oponenta, niezmiennie panuje pełen spokój i zadowolenie z wykonanej pracy. Swoją rzeczywistą formę i możliwości podopieczni Guardioli pokazali w tradycyjnie otwierającym każdy sezon Premier League meczu o Community Shield przeciwko Chelsea, który wygrali gładko 2:0 po dublecie Sergio Aguero, od pierwszego gwizdka dominując i panując całkowicie nad sytuacją boiskową.

O ponowne włączenie się do rzeczonej rywalizacji w debiutanckiej pod batutą Emery’ego batalii będą walczyć Kanonierzy. W stołecznym klubie ruch podczas okienka był zdecydowanie większy niż u ich najbliższych przeciwników. The Gunners opuścili: Lucas Perez, Chuba Akpom, Jack Wilshere oraz Santi Cazorla, a na wypożyczenie trafili Takuma Asano, Matt Macey, a także Calum Chambers. W zamian za nich do Londynu sprowadzeni zostali: Lucas Torreira, Bernd Leno, Sokratis, Matteo Guendouzi i Stephan Lichtsteiner. Już podczas okresu przygotowawczego nowo budowana ekipa pokazywała, że obecna kampania może być owocna w sukcesy. Triumfy nad Lazio, PSG czy Chelsea (po karnych), choć nieznaczące, to jednak cieszyły i napawały optymizmem. Szczególnie przyjemnie patrzyło się na współpracę doskonale dogadujących się ze sobą napastników – Aubameyanga i Lacazette’a – i to mimo pomysłu na grę nowego szkoleniowca zakładającego grę na tylko jedną klasyczną “dziewiątkę”. Czy ci dwaj panowie będą w stanie stworzyć zabójczy duet, przed którym drżeć będą wszyscy obrońcy angielskiej ekstraklasy? Przekonamy się już niedługo!

Najnowsza historia rywalizacji obu drużyn jest dla Arsenalu dość bolesna. Ostatnie zwycięstwo w meczu o punkty miało miejsce aż niespełna trzy lata temu. Wówczas bramki dla londyńczyków strzelali Theo Walcott i Olivier Giroud, których w klubie od pewnego czasu już nie ma. Od tej pory oba kluby mierzyły się ze sobą w lidze pięciokrotnie i aż trzy zwycięstwa przy dwóch remisach przypadły The Citizens. Wcale nie lepiej wygląda to biorąc pod uwagę same starcia przed własną publicznością. W ciągu ostatnich sześciu lat wspomniany wcześniej triumf z grudnia 2015 roku był jedynym zwycięstwem, jakie udało się osiągnąć Kanonierom na Emirates Stadium w starciu z Manchesterem City. Co gorsza, w przeszłości Unaiowi Emery’emu jeszcze nigdy nie udało się znaleźć sposobu na pokonanie drużyny prowadzonej przez Pepa Guardiolę, mimo 10 takich spotkań (6 porażek i 4 remisy). Kto więc lubi cyferki, przed niedzielnym popołudniem będzie wręcz załamany. Na szczęście, na boisku liczy się tylko tu i teraz, i tego się trzymajmy.

Sytuacja kadrowa obu ekip nie jest idealna. Szkoleniowiec gości nie będzie mógł skorzystać z usług Danilo, Mangali, Davida Silvy i Sandlera, którzy leczą urazy. Ciężko spodziewać się także występu od pierwszej minuty takich piłkarzy, jak Kevin de Bruyne, czy Raheem Sterling, którzy na Mundialu grali praktycznie do końca. Warto jednak dodać, że trener City na konferencji prasowej potwierdził ich gotowość do gry. Nowy Boss Arsenalu za to będzie musiał radzić sobie bez Laurenta Koscielnego, Seada Kolasinaca, Nacho Monreala i Danny’ego Welbecka. Wciąż niepewny pozostaje udział w meczu Aarona Ramsey’a, który zmaga się z drobnym urazem.


Przedmeczowe ciekawostki:

  • Manchester City pozostaje niepokonany w meczu inaugurującym sezon od 9 lat (8 zwycięstw, jeden remis)
  • Panujący mistrzowie Anglii przegrywali mecz pierwszej kolejki w ostatnich dwóch latach. W historii Premier League jeszcze nie zdarzyło się, by taka sytuacja miała miejsce trzy lata z rzędu.
  • Arsenal mierzy się z mistrzem Anglii na inaugurację nowej kampanii po raz pierwszy od sezonu 1970/71. Wówczas zremisowali 2:2 z Evertonem.
  • Zawodnicy Arsenalu otrzymali już 6 czerwonych kartek w kolejce otwierającej zmagania w Premier League. To najwięcej w całej stawce.
  • The Gunners po raz siódmy z rzędu rozpoczną rozgrywki od spotkania przed własną publicznością. Poprzednie 6 meczów nieczęsto sprawiało jednak radość zgromadzonych na Emirates Stadium kibiców, udało się bowiem zwyciężyć tylko dwukrotnie, przy jednym remisie i trzech porażkach
  • Sędzią niedzielnego spotkania będzie pan Michael Oliver.

Przewidywany skład Arsenalu: Cech – Bellerin, Mustafi, Sokratis, Maitland-Niles – Torreira, Xhaka, Guendouzi – Ozil, Mkhitaryan – Aubameyang

Typ Armatek: 1-1

 

Facebook Comments