Aktualności

Enrique woli Arsenal od Chelsea

Hiszpański szkoleniowiec jeśli miałby skierować swoją karierę trenerską do Londynu to jego pierwszym wyborem byłaby drużyna Kanonierów. 

Według mediów Arsenal wygrałby wyścig o podpis Luisa Enrique. Hiszpan pozostaje obecnie bez klubu po tym jak w zeszłe lato opuścił FC Barcelone ale jest gotów podjąć pracę w Premier League.

Chelsea obecnie nie prezentuje wysokiej dyspozycji i władze klubu szukają ewentualnego zastępstwa za Antonio Conte. Potencjalnym kandydatem jest Hiszpan jednak on woli opóźnić decyzję o przejęciu ekipy The Blues mając nadzieję na zajęcie miejsca Arsena Wengera.

Poniżej lista nazwisk, która pojawiła się już w mediach jako potencjalne zastępstwo trenera Kanonierów.

Joachim Low – obecnie selekcjoner Niemiec. Znany głównie z sukcesów z reprezentacją, ciężko powiedzieć jak poradziłby sobie w klubie.

Manuel Pellegrini – miał możliwość prowadzenia Realu Madryt i Manchesteru City jednak udało mi się osiągnąć tylko jeden znaczący sukces – mistrzostwo Anglii w sezonie 2013/2014. Obecnie trener Hebei China Fortune.

Massimiliano Allegri –  trener Juventusu. W ostatnich 3 latach pracy zdobył 3 mistrzostwa Włoch, a także dwukrotnie dotarł do finału Ligi Mistrzów. Z nim Arsenal pewnie zdecydowanie zmieniłby styl gry, ale może razem z tą zmianą nadeszłyby sukcesy.

Carlo Ancelotti – obecnie bez pracy. Wiele sukcesów podczas pracy praktycznie w każdym klubie. Był szkoleniowcem Juventusu, Milanu, Chelsea, PSG, Realu Madryt i Bayernu.

Thomas Tuchel – szkoleniowiec z twardą ręką, jednak główną przeszkodą w jego zatrudnieniu będzie Sven Mislintat. Zatrudniony niedawno Sven nie jest w najlepszych stosunkach z Tuchelm.

Leonardo Jardim – znany z ostatnich osiągnięć z Monaco. Z grupą mało znanych piłkarzy osiągnął mistrzostwo Francji i wielu z nich wypromował do lepszych klubów.

Mikel Arteta – pracuje jako asystent Pepa Guardioli w Manchesterze City. Swego czasu kapitan Arsenalu. Ciekawy kandydat jednak chyba ma zbyt mało doświadczenia, żeby unieść pracę w Arsenalu.

Źródło: www.goal.com, www.mirror.co.uk

Facebook Comments