Zapowiedzi

ZAPOWIEDŹ: Arsenal – Manchester City

Każdy prawdziwy sportowiec po nieudanym występie chce jak najszybciej zamazać złe wrażenie z ostatnich zawodów i wynagrodzić swoim kibicom porażkę. Idealną okazją na takie zadośćuczynienie jest jeszcze starcie z tym samym rywalem, który zdołał go wcześniej upokorzyć. Przed taką właśnie szansą w czwartkowy wieczór stanie Arsenal, który po blamażu w niedzielnym finale Carabao Cup zmierzy się w ramach 28. kolejki właśnie ze swoim pogromcą z Wembley, Manchesterem City.

AKTUALNA FORMA

Z racji odrabiania ligowych zaległości z weekendu na Emirates Stadium przyjedzie prawdziwy prymus Premier League. The Citizens od początku rozgrywek zdominowali wszystkie rozgrywki, w których przyszło im startować. Ich ostatnie i na ten moment jedyne niepowodzenie w lidze miało miejsce już półtora miesiąca temu na Anfield przeciwko Liverpoolowi. W ostatnim ligowym starciu odprawili z kwitkiem przed własną publicznością Leicester City, wbijając im aż 5 bramek, samemu tracąc zaledwie jedną. W międzyczasie praktycznie zapewnili sobie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, pokonując FC Basel na ich stadionie 4:0 oraz wznieśli swoje pierwsze trofeum w tym sezonie po triumfie nad Kanonierami 3:0. Warto jednak odnotować, że w tym czasie odpadli także z FA Cup po porażce z występującym w Championship Wigan 0:1 na wyjeździe i to właśnie ostatnie rezultaty w delegacjach podopiecznych Pepa Guardioli mogą być malutką iskierką nadziei dla The Gunners.  Trzy ligowe potyczki i zaledwie dwa punkty na ich koncie po remisach z Burnley i Crystal Palace, a także wcześniej wspominanej porażce z zespołem Jurgena Kloppa to bilans, który po wcześniejszym nieprzerwanym paśmie zwycięstw z pewnością nie odpowiada tegorocznym standardom City. Mimo to, ich przewaga w ligowej tabeli nad pozostałą stawką wciąż jest przeogromna. W 27 spotkaniach Obywatele zgromadzili na swoim koncie 72 punkty, czyli o 13 więcej niż po rozegraniu jednego meczu więcej posiada obecny wicelider, czyli derbowy rywal z Manchesteru – United.

Kanonierzy za to zdecydowanie i od dawna są już po drugiej stronie barykady. Oj, mają za co podopieczni Wengera wynagradzać swoim kibicom w ostatnim czasie… Luty to zdecydowanie nie był miesiąc Arsenalu. Patrząc w przekroju wszystkich rozgrywek, ostatnie popisy podopiecznych Wengera to 4 porażki w 6 spotkaniach. Ostatnia ligowa rywalizacja w ich wykonaniu to przegrana w North London Derby z Tottenhamem 0:1 po bramce Kane’a. Żeby jednak pozostać konsekwentnym i wyszukać jakieś pozytywy, trzeba nam cofnąć się do początku lutego, a więc ostatniej ligowej potyczki na Emirates Stadium. Wówczas piłkarze Arsenalu gładko rozprawili się z Evertonem 5:1… zacierając nieco poczucie wstydu po wcześniejszym zimnym prysznicu od Swansea 1:3. Obecnie londyńczycy plasują się na 6. lokacie w ligowej tabeli dzięki 45 punktom. Ich strata do liderującego City… Może inaczej – ich strata do okupującego czwarte miejsce Tottenhamu wynosi 10 oczek, a do końca pozostało już zaledwie 11 spotkań. Rywalizacja o TOP4 zdaje się więc zadaniem nieosiągalnym, chociaż Wenger i spółka zapowiadają, że nie odpuszczą do ostatniej kolejki. Dobre i to.

SYTUACJA KADROWA

Z układanki francuskiego szkoleniowca podczas finału Pucharu Ligi wypadł znajdujący się ostatnio w wysokiej formie Nacho Monreal, który z powodu problemu z plecami opuści co najmniej dwa najbliższe mecze. Dodatkowo Wenger nie będzie mógł oczywiście skorzystać z usług Alexandre’a Lacazette’a oraz Santiego Cazorli. W zespole The Citizens z gry wypadł natomiast Fernandinho, a kontuzjowany wciąż pozostaje Benjamin Mendy. Oprócz tego Pep Guardiola będzie musiał radzić sobie bez Fabiana Delpha pauzującego za kartki.

PRZEDMECZOWE CIEKAWOSTKI

  • The Gunners zwyciężyli zaledwie dwukrotnie w 11 ostatnich ligowych potyczkach z Manchesterem City. W tym czasie z boiska pokonani schodzili dwa razy częściej, natomiast najczęściej, bo aż pięciokrotnie żadna z ekip nie dała się pokonać.
  • Bilans na Emirates Stadium prezentuje się za to nadspodziewanie korzystnie dla gospodarzy. W 20 spotkaniach Premier League Arsenal u siebie dał się pokonać Obywatelom tylko raz – w styczniu 2013 roku padł wynik 0:2. W międzyczasie padło 7 remisów i aż 12 triumfów piłkarzy z Londynu!
  • City mają okazję zostać pierwszym zespołem od Chelsea w sezonie 2005/06, który był w stanie pokonać Arsenal aż trzykrotnie w ciągu jednej kampanii.
  • Nikt do tej pory nie zdołał na tym etapie sezonu zdobyć więcej oczek, niż ma teraz Manchester City (72pkt w 27 meczach). Zwycięstwo z Arsenalem pozwoli im wyrównać osiągnięcie Kanonierów na koniec całej zeszłorocznej kampanii (75 punktów).

Przewidywany skład Arsenalu: Cech – Bellerin, Koscielny, Mustafi, Kolasinac – Wilshere, Xhaka, Ramsey – Mkhitaryan, Ozil – Aubameyang

Typ Armatek: 1:1

Facebook Comments