Oceny pomeczowe

Oceny: Arsenal – Liverpool

Dzisiejszy mecz był raczej topornym widowiskiem, gdzie zarówno piłkarze Arsenalu jak i Liverpool’u grali przeciętnie.  Widowisko zdecydowanie uratowała ilość bramek strzelonych przez obie drużyny, a Arsene Wenger powinien podziękować zawodnikom Liverpool’u, za to że przez 5  minut byli w innym świecie i pozwolili sobie strzelić 3 bramki.

Petr Cech [7/10] – gdyby nie zawalił trzeciej bramki dla Liverpool’u dostałby 8. Trzeba pochwalić Czecha, że poza tą sytuacją bronił pewnie, a także uratował Arsenal w sytuacji sam na sam z Salahem.

Hector Bellerin [5/10] – Hiszpan na ten moment zdecydowanie nie jest obiecującym zawodnikiem, którego chciała ściągnąć do siebie FC Barcelona. Asysta, a także 4 odbiory ratują jednak jego ocenę.

Nacho Monreal [3/10] – W grze z 3 obrońców doskonale spisywał się jako lewy-środkowy defensor. Jednak gra na środku obrony w 4-osobowym bloku obronnym to nie jego bajka. Dzisiaj zero odbiorów i przechwytów.

Laurent Koscielny [2/10] – Cóż to się dzieje z naszym kapitanem. Dzisiaj o małe nie sprezentował gola Liverpool’owi swoim beznadziejnym wślizgiem. Miejmy nadzieję, że to tylko spadek formy, a nie starość dopadły 32-letniego Francuza.

Ainsley Maitland-Niles [3/10] – Druga bramka dla gości padła po jego stracie w ataku. Jeśli poprzednie mecze broniły Wengera co do tego wyboru na lewej stronie to dzisiejszy raczej nie. Zdecydowanie nie skreślamy Anglika i czekamy, że rozwinie się w dobrą stronę jednak dzisiaj cała obrona Kanonierów zasługuje na naganę.

Granit Xhaka [4/10] – Była fantastyczna bramka, która dała remis jednak nie powinna przykrywać obrazu gry Szwajcara. A ten był po prostu bardzo słaby. Forma Granita pozostawia wiele do życzenia i z takim zawodnikiem ciężko, żeby z lepszym rywalem Arsenal rządził w środku pola. Smutne jest również to ciężko wskazać kogoś kto w tej chwili może zastąpić Xhake, jedynie Ramsey gdy wróci do gry. Bramka podnosi ocenę do 4 bez niej byłaby dwója.

Jack Wilshere [7/10] – Anglik zaliczył dzisiaj kilka strat jednak jest to zdecydowanie zawodnik, który powinien się ogrywać w pierwszym składzie i łapać coraz lepszą formą. Gdy jest przy piłce widać różnicę w technice pomiędzy nim a Granitem. Potrafi wziąć ciężar gry na siebie, minąć zawodnika, rozpocząć akcję, a także świetnie podać.

Alex Iwobi [2/10] – Zastanawiam się czemu Iwobi był na boisku przez 78 minut. Tylko 67% celnych podań i brak pomysłu na grę.

Mesut Ozil [6/10] – Widać w ostatnich meczach, że Niemiec się stara i jest w dobrej formie. Dzisiaj było trochę szarpaniny i głupich strat jednak potrafił kreować grę i pchać zespół do przodu. Stworzył świetną akcję z Lacazettem, którą zamienił na bramkę.

Alexis Sanchez [5/10] – Jeśli ktoś kiedyś zmieniał pracodawcę to wie jak się czuje teraz Sanchez. Niby chce coś zrobić, stara się, walczy bo taki ma charakter, ale brakuje motywacji i wizji gry dla tego klubu, żeby lepiej się prezentować, bo w końcu i tak niedługo go tu nie będzie. Tak na ten moment wygląda Alexis. Trudno jednak znaleźć dla niego w Arsenalu lepsze zastępstwo. Dzisiaj udało mu się zdobyć bardzo ważną bramką, a także kilka razy podaniem otwierał kolegom drogę do bramki.

Alexander Lacazette [5/10] – Duży plus za bramkową akcję z Ozilem. Francuz z jednej strony jest zawodnikiem, który potrafi rozegrać szybko piłkę z kolegami, ale dzisiaj zanotował bardzo dużo niecelnych podań i żadnego celnego strzału.

Rezerwowi:

Skhodran Mustafi [4/10] – liczyłem, że jego wejście trochę uspokoi sytuację w obronie, ale się przeliczyłem. Spisał się najlepiej z obrońców jednak pozostaje wiele do życzenia. To co zrobili środkowi obrońcy podczas drugiej bramki dla Liverpool’u woła o pomstę do nieba. Również przy trzeciej bramce zostawili dużo miejsca Brazylijczykowi Firmino.

Danny Welbeck [ -/5] – zagrał za krótko, aby go ocenić

Theo Walcott [ -/5] – zagrał za krótko, aby go ocenić

 

Facebook Comments