Zapowiedzi

„Ugościć kata” Zapowiedź: Arsenal – Tottenham

Na konferencji przed Derbami Północnego Londynu dziennikarz zaczął konstruować pytanie w kierunku Arsene’a Wengera słowami „Arsenal panował w północnym Londynie kilka lat…” w tym momencie Francuz przerwał i dodał zgryźliwie „20 lat”. Spotkało się to z falą zadowolenia wśród kibiców Kanonierów, jednakże równie dobrze może to napawać smutkiem. Wszyscy wiemy, że Tottenham jest w tej chwili lepszym zespołem i co więcej, ma lepsze perspektywy i właśnie to przyznał Wenger.

Nie przyznał wprost, ale też nie sprostował słowa „panował”. Wygląda na to, że w klubie zdają sobie sprawę z tego, że Koguty w ostatnich latach prześcignęły Arsenal i teraz wiodą prym w północnej części stolicy. Niestety idą za tym też wyniki. Kanonierzy mają fatalny bilans przeciwko najlepszym w Premier League, a z Tottenhamem nie wygrali w lidze od marca 2014 roku. To już trzy i pół roku bez zwycięstwa w derbach. Fakt – większość meczów od tamtego czasu kończyło się remisami, ale ostatni pojedynek Tottenham wygrał łatwo i przyjemnie 2-0. Warto dodać, że mecz ten miał miejsce w dobrym okresie Arsenalu, który po zmianie formacji wygrywał mecz za meczem – z wyjątkiem derbów. To pokazuje na jakim poziomie są Koguty. Dobre wyniki w lidze, świetne w Lidze Mistrzów, perspektywiczny i jednocześnie stosunkowo dojrzały skład.

Za miedzą Kanonierzy przeżywają kolejny ciężki sezon i mają więcej zmartwień niż powodów do radości. Nie żebyśmy nie byli do tego przyzwyczajeni, ale największa różnica pomiędzy rywalami jest taka, że jeden klub zalicza systematyczny progres, a drugi stoi w miejscu, czyli się cofa. Nietrudno zgadnąć, kto tutaj jest kto.

Ciężko realistycznie podejść do tego meczu z dobrymi oczekiwaniami. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Koguty zaaplikują Kanonierom kilka bramek i wrócą do domu z trzema punktami jakby nigdy nic. Jednak nie moglibyśmy nazwać się kibicami gdybyśmy podchodzili tak pesymistycznie do każdego spotkania. Trzeba wierzyć i ufać zespołowi przed każdym meczem, tak jakby to był ten pierwszy w sezonie. Nie zwracać uwagi na poprzednie niepowodzenia w tym sezonie i skupić się na tym, że Arsenal ma nadal bardzo dobry zespół i wygrał do tej pory wszystkie mecze ligowe na własnym stadionie. Kto wie, może Kanonierzy nas zaskoczą i po raz kolejny sprawią, że będziemy świadkami niezapomnianych Derbów Północnego Londynu.

Przewidywany skład: Cech – Mustafi, Koscielny, Monreal – Bellerin, Ramsey, Wilshere, Kolasinac – Ozil, Sanchez, Lacazette

Przewidywany wynik: 1-1

Facebook Comments