Oceny pomeczowe

OCENY: Arsenal – Leicester

Lepszego otwarcia i początku sezonu żaden kibic nie mógł sobie wyobrazić. Czekanie na powrót Premier League z pewnością zostało nagrodzone dla każdego fana tej ligi! Dzisiejszego wieczoru przeżyliśmy prawdziwy rollercoaster, przez ekscytację do głębokiego zdenerwowania, aż do euforii. Arsenal podobnie jak sezon temu na otwarcie sezonu kończy mecz wynikiem 4:3, jednak tym razem schodzi do szatni jako wygrany meczu. Po krótkim wstępie zapraszamy do zapoznania się z ocenami pomeczowymi.

Petr Cech [3/10] – Nieporadny tego wieczoru bramkarz Arsenalu, zawinił tak naprawdę przy wszystkich bramkach. Spóźniony przy wyjściach, parę razy źle ustawiony. Mecz do zapomnienia dla naszego golkipera.

Rob Holding [3/10] – Bardzo słaby występ młodego Anglika. Wiele razy spóźniony w kryciu, przy drugiej bramce dla Lisów fatalne zachowanie do spółki z Kolasinacem. Prócz słabego ustawiania się “wyróżniał się” niecelnymi podaniami.

Nacho Monreal [6/10] – W pierwszej połowie słabo, jednak druga to znaczna poprawa w grze Monreala. Momentami nie radził sobie z górnymi piłkami, jednak ze względu na pozycję, którą przyszło mu dziś odgrywać możemy przymknąć oko na jego występ.

Sead Kolasinac [7/10] – Podobnie jak Monreal – w pierwszej połowie niemrawy w swoich poczynaniach i pomimo asysty nie można było powiedzieć zbyt wiele dobrego na temat gry naszego nowego piłkarza. W drugiej połowie znacznie lepszy występ, silny, szybki, nieustępliwy.

Hector Bellerin [5/10] – Hector nie był dziś specjalnie pod grą, parę razy nieudanie próbował przedrzeć się swoją stroną boiska, jednak nie popełniał rażących błędów poza jedną stratą, która mogła zakończyć się groźną kontrą.

Mohamed Elneny [7/10] – Dzisiejszy wieczór na pewno do udanych może zaliczyć właśnie Elneny. Poza chwilową bezradnością, emanował spokojem, dobrze rozgrywał piłkę. To po jego dośrodkowaniu padł gol na 1:0.

Granit Xhaka [8,5/10] MOTM – Bezapelacyjnie najlepszy gracz meczu.  W pierwszej połowie parę niecelnych podań, jednak z czasem coraz pewniejszy i dokładniejszy. Autor dwóch asyst przy golach Ramseya i Giroud. Emanował spokojem i precyzją. Bardzo dobry przegląd pola, parę razy próbował uderzać na bramkę, jednak obrońcy blokowali za każdym razem jego strzały.

Alex Oxlade-Chamberlain [6,5/10] – Aktywny przez większość meczu gdy tylko miał piłkę, zaliczył parę przechwytów, starał się również dośrodkowywać, jednak wrzutki nie były dziś jego mocną stroną. Alex oddał w dzisiejszym meczu dwa groźne strzały, po których mogły paść gole.

Mesut Ozil [6,5/10] – Przez większość meczu nie wyróżniał się niczym szczególnym, pod koniec spotkania zaczął bardziej angażować się w akcje zespołu. Przyczynił się pośrednio do zdobycia gola, pomimo nieprzepisowego zagrania ręką, po jego akcji podyktowany został rzut rożny, po którym padł gol.

Danny Welbeck [7/10] – Danny starał się być pod grą, ładnie odnajdywał się w grze kombinacyjnej, a do tego strzelił bramkę. Niczego jednak więcej nie pokazał, w kilku akcjach nieporadnie próbował coś zrobić, jednak nie wszystko szło po jego myśli.

Alexandre Lacazette [8,5/10] – Obok Granita Xhaki najlepszy gracz dzisiejszego wieczoru. Pierwszy strzał i od razu gol, lepszego wejścia do Premier League nie mógł sobie wymarzyć. Zaliczył asystę drugiego stopnia przy bramce Welbecka. Cały mecz pod grą, cofał się również do obrony. Gdyby nie Kasper Schmeichel, mógł skończyć mecz z dwoma trafieniami.

REZERWOWI:

Aaron Ramsey [5/5] – Aaron dziś dał fantastyczną zmianę. Od wejścia pewny siebie, dobrze rozgrywał i stwarzał zagrożenie. Zwieńczeniem jego występu był zdobyty gol na 3:3.

Olivier Giroud [5/5] – Podobnie jak Ramsey – wszedł z ławki i zrobił różnicę. Jeden z autorów dzisiejszego zwycięstwa. Bardzo dobrze radził sobie pod względem fizycznym z obrońcami Leicester, ale co najważniejsze – dał zwycięstwo Arsenalowi. Śmiało można powiedzieć, że Olivier to najlepszy rezerwowy jakiego Arsenal może sobie wymarzyć.

Theo Walcott [2/5] – Theo wszedł i w sumie to nic. Oddał jeden strzał na bramkę i poza tym niczym się nie wyróżnił.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *