Publicystyka

Yaya Sanogo – z tej mąki chleba nie będzie.

Kiedy w 2013 roku 20-letni wówczas Yaya Sanogo dołączał do Arsenalu pokładane były w nim nadzieje, że być może to on w przyszłości zastąpi na szpicy Oliviera Giroud i będzie regularnie zdobywać bramki dla ekipy “The Gunners”. Bo przecież w Ligue 2 Sanogo radził sobie bardzo dobrze, gdyż w 13 występach trafił do siatki 10 razy i na tamten moment wyglądał jak na swój wiek – bardzo przyzwoicie. Dzisiaj Francuz ma 24 lata, a jak potoczyła się jego kariera w klubie z Emirates Stadium? Zapraszamy na krótką analizę.

Sezon 13/14 – pierwsza kampania w której udział brał młody Sanogo. 8 meczów w Premier League, 0 bramek, 0 asyst. 4 mecze w FA Cup, 0 bramek, 1 asysta. Liga Mistrzów, 1 mecz, 0 asyst, 0 bramek. Kwalifikacje do Ligi Mistrzów – 1 mecz, 0 bramek, 0 asyst. Premier League 2 – 0 bramek, 0 asyst.

Jak widać ten sezon dla Sanogo nie był tak bardzo udany jak 12/13.  Na boisku w sumie Francuz spędził 580 minut i ani razu nie potrafił wpisać się na listę strzelców, tylko raz asystując w wygranym 2-1 meczu z Liverpoolem. No, ale hej – to dopiero początki, może w następnym sezonie odpali? Zobaczmy…

Sezon 14/15 – tutaj sprawy przedstawiają się nieco lepiej, ale zacznijmy od początku. Premier League – 13 meczów, 0 bramek, 0 asyst. Liga Mistrzów – 2 mecze, 1 bramka, 1 asysta. Community Shield – 1 mecz, 0 bramek, 1 asysta. FA Cup – 1 mecz, 1 bramka, 1 asysta. Kwalifikacje do Ligi Mistrzów – 0 bramek, 0 asyst.

Dwa sezony w Premier League, 21 meczów za młodym Francuzem i nadal brak debiutanckiej bramki. Należy dodać, że wtedy Sanogo znajdował się na wypożyczeniu w Crystal Palace, gdzie wychodził w pierwszym składzie, a mim to nie potrafił trafić do siatki rywala. Co było nie tak z tym zawodnikiem? W każdym razie naprawdę nieźle zaprezentował się w Lidze Mistrzów, gdzie strzelił bramkę w starciu z Borussią Dortmund (2-0 dla Arsenalu), a potem dołożył jedną asystę w wygranym 1-4 meczu z Galatasaray. FA Cup? Również nieźle, bo gol i asysta w wygranym wtedy 2-3 meczu z Southampton napawała niejako optymizmem, że Sanogo mógł jeszcze faktycznie wystrzelić.

Sezon 15/16 – Championship – 8 meczów, 3 bramki, 0 asyst. Eredivisie – 3 mecze, 0 bramek, 0 asyst. Jupiler League – 3 mecze, 0 bramek, 0 asyst. Kwalifikacje do Ligi Mistrzów – 2 mecze, 0 bramek, 0 asyst. Liga Europy – 1 mecz, 0 bramek, 0 asyst.

Tutaj mamy już pasmo wypożyczeń byłego zawodnika Auxerre. Na początku sezonu Sanogo udał się do Holandii, konkretnie do stolicy, bo zgarnął go wtedy miejscowy Ajax. I jak wyglądała jego przygoda w Królestwie Niderlandów? Otóż Francuz zagrał w 3 meczach Eredivisie i nie strzelił żadnej bramki. Ta sama historia powtarzała się w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, gdzie zagrał tylko dwa spotkania. Liga Europy dla tego zawodnika również nie przyniosła mu żadnych korzyści, bo ponownie nie zdołał tam wpisać się na listę strzelców ani asystować, zagrał tam tylko jeden mecz. Kiedy Frank de Boer zobaczył, że nie ma sensu stawiać na tego zawodnika, wysłał go do drużyny U-21, gdzie Sanogo zagrał 3 mecze, ale ani razu nie zdołał również wpisać się na listę strzelców. I tak właściwie zakończył swoją przygodę w Holandii, bo już na początku roku został znowu wypożyczony, tym razem do Championship, gdzie (uwaga!) zagrał 8 meczów i strzelił 3 bramki. Wynik? Niezły, ale to nadal nie było to, co faktycznie mógł pokazać Sanogo.

Sezon 16/17 – Premier League 2 – 3 mecze, 4 bramki, 0 asyst.

przychodzi czas na obecny sezon, gdzie Francuz ma w końcu niezły dorobek strzelecki, ale… w Premier League 2. Sanogo strzelił jedną bramkę w starciu z Tottenhamem U23, a potem dołożył hattricka w meczu z Reading U23. I to właściwie cały jego dorobek w tym sezonie. Wcześniej – o czym należy wspomnieć, zmagał się z kontuzją łydki, gdzie przez większość czasu był kontuzjowany.

Francuz po sezonie najprawdopodobniej opuści Arsenal, bo jego kontrakt wygasa 30 czerwca 2017 roku, a władzom klubu jakoś zbytnio nie zależy, żeby Sanogo został w klubie na następne sezony. I wcale nie można się temu dziwić, bo były zawodnik Auxerre po prostu nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i nieco za wcześnie wyjechał ze swojego kraju, aby podbijać wyspy.

 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *