Wywiady

WYWIAD: Mustafi po prezentacji

Shkodran Mustafi został szóstym i, najprawdopodobniej, ostatnim wzmocnieniem Arsenalu w bieżącym okienku transferowym. Oto, co miał do powiedzenia w swoim pierwszym wywiadzie jako piłkarz The Gunners:

Więc Shkodran… Po tych wszystkich plotkach i historyjkach w prasie, wreszcie możemy ogłosić, że jesteś piłkarzem Arsenalu. Jak się teraz czujesz?

Jestem szczęśliwy. Zajęło to trochę czasu, ale koniec końców jestem tu i cieszę się, że robię kolejny krok na przód w mojej karierze. Mam nadzieję, że czekają mnie świetne chwile.

Rozmawiałeś z Arsènem Wengerem. Co takiego powiedział, że zdołał cię przekonać, że Arsenal jest odpowiednim dla ciebie klubem?

Tak naprawdę, przekonało mnie zainteresowanie. Kiedy przychodzi klub i pokazuje chęci ściągnięcia cię do siebie, i kiedy jest to klub taki, jak Arsenal, to czyni cię w jakiś sposób wyjątkowym. Kiedy usłyszałem o zainteresowaniu i widziałem ludzi, którzy próbowali mnie tu zwerbować – a sytuacja nie była łatwa – stwierdziłem, że ci ludzie naprawdę mnie chcą i potrzebują. I dlatego tutaj jestem.

Wiele mówiło się o Twoim transferze w mediach społecznościowych. Widziałeś reakcje fanów?

Oczywiście, widziałem. Pojawiło się wiele obrazków na Twitterze, Facebooku czy Instagramie. Muszę przyznać, że niektóre mnie rozbawiły! Wiem, że dla ludzi, którzy interesują się piłką nożną i ją oglądają, czekanie na nowe ruchy na rynku nie jest łatwe. Od nowych zawodników oczekuje się, że będą dobrymi wzmocnieniami, dlatego ważne jest, by zaliczyć dobry start.

Coś dla kibiców, którzy nie znają cię zbyt dobrze… Co możesz powiedzieć o swoim stylu gry?

Grałem w różnych krajach. Mam dopiero 24 lata, a zdążyłem już grać we Włoszech, w Niemczech, a także w Anglii, gdzie spędziłem trzy lata w Evertonie. Później grałem też w Hiszpanii więc staram się włożyć w moją grę style z tych krajów. Jestem dość agresywnym zawodnikiem, idę na każdą piłkę – tego nauczono mnie w Anglii. Z drugiej strony, myślę taktycznie. Próbuję czytać grę tak jak Włosi, a także gdy mam piłkę, nie oddawać jej zaraz po otrzymaniu.

Czego nauczyłeś się podczas swojego pobytu w Evertonie?

Kiedy przybyłem do Anglii, byłem dość młody. Miałem tylko 17 lat i nie było dla mnie łatwe szybkie poznanie kraju, kultury, języka, a przede wszystkim, stylu grania w piłkę. Główną kwestią jest to, że dorosłem. Z chłopca przeistoczyłem się w mężczyznę.

Zaczynając zupełnie od początku: Co możesz powiedzieć o swoim dzieciństwie? Zawsze miałeś obsesję na punkcie futbolu?

Kiedy rozmawiam o tym z rodzicami, mówią mi, że byłem dość łatwy do wychowania, ponieważ wszystkim, czego potrzebowałem była piłka, trochę miejsca, gdzie mógłbym grać i kilku przyjaciół, którzy mogliby grać ze mną. Zawsze kochałem futbol. Nie oglądałem meczów i nie śledziłem wyników, nie kupowałem także akcesoriów do gry. Brałem po prostu piłkę i grałem. To sprawiało mi największą frajdę. Nie lubiłem oglądać, wolałem grać. Większość wolnego czasu spędzałem na grze z przyjaciółmi w piłkę nożną.

Byli jacyś piłkarze, których podziwiałeś za młodu?

Oczywiście, było kilku piłkarzy których kochałem oglądać. Zidane był jednym z nich, a także Ronaldinho i David Beckham. Było wielu piłkarzy, których kochałem oglądać.

Co najbardziej ekscytuje cię w przeprowadzce do Arsenalu?

Kiedy zmieniasz drużynę, zawsze chcesz robić krok w przód. Myślę, że przyjście tu to duży krok. Arsenal to wielki klub z wielkimi piłkarzami i świetnym menedżerem. Kiedy zmieniałem klub, zastanowiłem się: Będę mógł się czegoś nauczyć? Czy to będzie dobre dla mojego rozwoju? I myślę, że przybycie tu, pozwoli mi stać się lepszym zawodnikiem.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *